Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
420 postów 4707 komentarzy

Autorytetom zastępczym: Stop!

1normalnyczlowiek - Jak mądre - to pochwal i powiedz innym, a jak złe to ... też powiedz innym a mi zwróć uwagę! Ale: Nie musisz komentować. Wystarczy, że przeczytasz ... i za to Ci również dziękuję.

Tusk: Spoko! Jesteśmy ponad prawem.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Mamy w garści media, policję, prokuraturę i sądy. Nic nam nie zrobią. Zakładajcie okulary i idźcie nadal wciskać, ciemnocie, kłamstwa - i tak przez 7 godzin z małą przerwą!

     Taka właśnie jest esencja programu Platformy Obywatelskiej. To Dekalog postępowania władz i członków Platformy, według którego rozstrzygane są wszelkie problemy partyjne, pozapartyjne a także tzw. prywatne sytuacje życiowe. Dał temu wyraz - wbrew wszelkim już znanym aferom z udziałem ludzi Platformy - Donald Tusk, wraz ze swoją Gwardią Przyboczną, podejmując na posiedzeniu Zarządu Krajowego decyzję uznającą dolnośląskie, lubuskie i lubelskie wybory regionalne za ważne. A że coś trzeba dać gawiedzi, by nie śmiała nawet pomyśleć, że w Platformie Obywatelskiej korupcja - nie tylko polityczna - to standard,  więc zatwierdzając wybranych w regionach przewodniczących, jednocześnie postanowiono zawiesić"i tych nagranych i tych, którzy nagrywali" na trzy miesiące, oddając ich los w ręce "bezwzględnego" Sądu Koleżeńskiego. Tym samym, dany został kolejny sygnał pozostałym członkom Platformy Obywatelskiej, jak mają traktować prawo, standardy demokratyczne, zasady etyczne i interes państwa polskiego.

         Propagandowe przygotowanie opinii publicznej na podjęcie takich właśnie decyzji, rozpoczęło się natychmiast, gdy tylko partyjni PR-owcy zauważyli niepokojąco rosnące, nadmierne zainteresowanie - i to tym razem dzięki mainstreamowym mediom - ludzi, którzy oto zobaczyli - chyba po raz pierwszy od kiedy Platforma Obywatelska rządzi - na czym tak naprawdę, patrząc od kuchni, polega robienie w polityce większości członków partii, która od swego powstania nawoływała wszystkich do przestrzegania standardów demokratycznych ... wszystkich oprócz siebie. Niewątpliwie, można tu zauważyć pewną prawidłowość, dość jednoznacznie łączącą się z już tak dobrze znanymi, głównymi hasłami Partii Rządzącej (... PR-em):

"By żyło się lepiej" (... nam, członkom PO i naszym dzieciom) i "Polska w budowie" (... państwa policyjnego, w którym wszystkie najważniejsze i najlepsze stanowiska funkcje, muszą przypaść członkom Platformy Obywatelskiej, ich rodzinom, kochankom i innym bliskim znajomym)

Już pierwsze wypowiedzi pokazywały polaryzację poglądów i zróżnicowane podejście do tego, co wszyscy od razu jednoznacznie określili polityczną korupcją.

Nie dziwiło, że Rafał Grupiński podkreślił:  "... po tym co się wydarzyło przy okazji zjazdu na Dolnym Śląsku, poseł Wojnarowski powinien zostać zawieszony w prawach członka klubu ..."

Spotkało się to z natychmiastową kontrą Andrzeja Biernata. Jego zdaniem, "poseł Wojnarowski został sprowokowany przez lokalnego działacza, który to prawdopodobnie go nagrał" - choć na nagraniu słychać wyraźnie, że to właśnie poseł Wojnarowski jest inicjatorem tej rozmowy.  Z taką interpretacją nie zgodził się Rafał Grupiński: "mówienie, że to Wojnarowski był prowokowany jest "odwracaniem kota ogonem".

Jednak wśród większości prominentnych działaczy (czyt.: zakłamywaczy) Platformy Obywatelskiej dominował ton, który można jeszce celniej opisać jako: "rżnięcie głupa".

Wielu z nich albo udawało niedorozwiniętych umysłowo obserwatorów sceny politycznej, którzy patrzą na to wszystko jak "ciele na malowane wrota", albo wprost posuwali sie do bezczelnych kłamstw, jak choćby Sławomir Neumann, twierdząc, że: "Mamy tylko jedną taką rozmowę ..."

Dzielnie dotrzymywała kroku Neumannowi, Julia Pitera, a której obłuda i głupota jest już powszechnie znana. Dla niej nie było ważne, że nagrania wprost mówią o przekupstwie na zlecenie. Pocieszała się tym, że "przecież korupcja jest wszędzie", no a najbardziej ją martwił wiek i stan psychiczny nagrywającego: "... możemy dywagować czego to było efektem, kto kogo namówił, itd. Ale proszę mi wierzyć, ja jednego nie jestem w stanie zrozumieć. Jak 63-letni facet, wszystko jedno czy namówiony czy z własnej inicjatywy ... bierze magnetofon by nagrywać ... Korupcja jest wszędzie ... nawet w Banku Światowym ...  Dalej mówi o mających nastapić regulaminowych zmianach w takim kierunku, by można było płacić składki wyłącznie z osobistego konta, by nie można było antydatować deklaracji członkowskich, żeby nie można było za kogoś płacić składek. Czyli przyznaje, że takie haniebne praktyki są standardem w Platformie Obywatelskiej - ale całym złem obciąża Grzegorza Schetynę: "... Nie rozumiem postawy przewodniczącego Schetyny od dawna.  ... będzie musiał wyjaśnić, Ja będąc patriotką Platformy Obywatelskiej, bardzo ceniąc sobie jednak  współpracę ludzi, znacznie bardziej niż spory i marząc o tym żeby to się wszystko w jakiś sposób ułożyło i zorganizowało, no jednak, no mam żal o to że doszło do tego typu sytuacji, no do Grzegorza również."

 A że "Jaki Pan taki Kram", to trudno się dziwić, że i Rzecznik tego Kramu nie odbiegał od tej normy obowiazującej w całej Platformie Obywatelskiej. Paweł Graś, jeszcze zanim zdołał się zebrać Zarząd Krajowy obiecywał:  "Na pewno ta sprawa nie będzie w żaden soposób zamieciona pod dywan, tylko będziemy się nią bardzo rzetelnie i bardzo solidnie zajmować." Jednak najbardziej rozbawił wtedy gdy się zarzekał, że: "Nigdy takie sprawy w Platformie Obywatelskiej pod dywan zamiatane nie były"  ... również wpłynęły w sprawie regionu lubuskiego odwołania ... również o Lublinie będziemy rozmawiać. To są trzy regiony, którego będzie dotyczyło dzisiejsze posiedzenie Zarządu. W pozostałych regionach żadne odwołania, żadne niepokojące sygnały nie wpłynęły ... Jestem trochę tym wszystkim zaskoczony, muszę powiedzieć, bo znam Grzegorza od wielu lat, bardzo długo, jeszcze z czasów NZS-u. Spodziewałem sie trochę innych reakcji, takich twardych i konsekwentnych ... To nie jest kwestia wbijania premierowi ... noża w plecy. Ale konsekwencja tutaj może być tylko jedna, bardzo poważna".  Na koniec rzecznik rządu wyciągnął najcięższą amunicję i zaczął straszyć wszystkich: "Bo jeśli rzeczywiście ta sytuacja zostanie na tyle rozhuśtana w Platformie Obywatelskiej, że rząd zamiast dalej koncentrować się na Polsce, będzie musiał się zajmować sytuacją wewnątrz partii, no to naturalną konsekwencją są wcześniejsze wybory. Zrobimy oczywiście wszystko, żeby tego uniknąć, ale zapowiedział bardzo wyraźnie premier, że jeśli koalicja straci większość, to jest tylko jedna alternatywa.  Nie będziemy tkwili w jakichś zgniłych kompromisach ..."

Nie zaskoczył również aktualny minister  - o zgrozo! - Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Bogdan Zdrojewski, który występując w mediach, w przerwie obrad Zarządu Krajowego, wcale nie ustępował swoim koleżankom i kolegom partyjnym w tym takim typowo bolszewickim postrzeganiu rzeczywistości - wbrew wszelkim faktom i wbrew zdrowemu rozsądkowi. Oprócz obżydliwego ataku na swego dawnego kolegę i nieudolnego zwalania winy za sprawy poza merytoryczne i poza organizacyjne, na Organizatora regionalnego zjazdu, Bogdan Zdrojewski relatywizował co się tylko dało. Nawet podjął, dość prymitywną "intelektualną" próbę oddzielenia, agitacji za konkretnym kandydatem (i to jednoznacznie wiadomo, za którym!) w tym ujawnione oczywiste kupowanie głosów - od samego aktu wyborczego. Do tego od soboty już wiadome było, że Sekretarz Generalny PO Andrzej Wyrobiec, zaraz po pierwszej , nierozstrzygniętej turze wyborów w Karpaczu, zgłosił szereg nieprawidłowości, odstępstw od regulaminu, towarzyszących wyborom. Jednak głuchy i ślepy na fakty, Bogdan Zdrojewski, z niezmąconym spokojem oświadczył: "... Zjazd Platformy na Dolnym Śląsku zostanie uznany jako zjazd, który odbywał się prawidłowo. Natomiast nieprawidłowości, które były poza Zjazdem, będą na pewno wyjaśniane.  Nie ma powodów, by powtarzać wybory regionalne ..."  Na zarzut, że jednak doszło do politycznej korupcji odpowiada ezopowym językiem:  "... Nie jestem przekonany o tym, że już dziś można zdefiniować tą sytuację. Natomiast nieprawidłowości rzeczywiście były i według mojej oceny one muszą być wyjaśniane. To znaczy nie może być tak, że przejdziemy do porządku dziennego nad zdarzeniami, które niewątpliwie miały miejsce. Natomiast, co innego wyjaśniać okoliczności towarzyszące temu zjazdowi od decyzji o unieważnieniu samego zjazdu. Ja byłem na tym zjeździe, oczywiście. Był także Sekretarz Generalny Platformy Obywatelskiej. Wszyscy obserwowali ten zjazd i trzeba pamiętać, że organizatorem zjazdu były dotychczasowe władze Platformy Obywatelskiej na Dolnym Śląsku. Nie sądzę by same na siebie w jakimś sensie chciały się skarżyć, czy chciały, krótko mówiąc, podważać sposób zorganizowania samego zjazdu. Natomiast faktem jest, że samemu zjazdowi towarzyszyły gigantyczne emocje, że te emocje przekroczyły granice, że dotyczyły nie tylko bohatera, o którym się w chwili obecnej najczęściej mówi, ale także sojuszników. Emocje w części zasadne, w części według mojej oceny, nie. Natomiast to, że one przekroczyły granice jest faktem i to faktem według mojej oceny smutnym ... (o przyszłości Grzegorza Schetyny)  ... to zależy od samego Grzegorza Schetyny. Ja mam takie wrażenie, że znam Grzegorza dość dobrze od trzydziestu paru lat  i wiem, że w nim są dwie postaci: jedna, tą którą bardzo często właśnie cenimy, doceniamy: jego pragmatyzm, jego rzetelność, jego pracowitość, jego zdolności organizacyjne. Ale od czasu do czasu pojawia się postać trochę mi odleglejsza. Gdzie dominują emocje, gdzie dominuje jednak pewna agresywność. Nie wiem, który wygra w tych okolicznościach. Według mojej oceny, to zależy od samego Grzegorza Schetyny ... Nie sądzę aby dzisiejszy zarząd rozwiązał wszystkie problemy ... Ale jeszcze raz podkreślę. Najważniejszą osoba dla rozwiązania wielu problemów, w tym problemów samego Grzegorza, jest sam zainteresowany. "

Od obecnego ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego dowiedzieliśmy się więc, że już od lat na czele Dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej, stał jakiś potwór o dwóch osobowościach, który tak do końca nie wiadomo dla kogo - pewnie dla swoich sympatyków  - był doktorem Jekyll'em a dla innych panem Hyde'm. I to ten drugi tak uwiera decydentów Platformy Obywatelskiej. Ten ich wyrzut sumienia, okrutny pana Hyde - jak go widzą władze Platformy, łącznie z Donaldem Tuskiem -  według ministra Zdrojewskiego, jest rozemocjonowany a nawet agresywny wobec członków partii.  Ostatnio - jakbym slyszał zarzuty używane wobec Zespołu Parlamentarnego Antoniego Macierewicza - ta "agresja" przejawia się nawet tym, że zamiast siedzieć cicho, broni się, opowiadając w mediach, że wysuwane wobec niego zarzuty: o chęć skompromitowania Jacka Protasiewicza, o inspirowanie całej afery, o namawianie do nagrywania, są absurdalne, a także uporczywym domaganiem się, by wyjaśniać cały kontekst ujawnionych nagrań. Wystarczy porównać przytoczone wypowiedzi ministra Bogdana Zdrojewskiego i Julii Pitery, z tym co powiedział na koniec rozmowy w stacji telewizyjnej ten platformiany Grzegorz Hyde Schetyna: "Chciałem, by ta walka była uczciwa, by wygrał lepszy ... Ja jestem naprawdę patriotą Platformy Obywatelskiej idę (na Zarząd Krajowy) walczyć nie o siebie a o Platformę Obywatelską, bo Platforma jest Najważniejsza. Proszę mi wierzyć."

Równie arbitralny w swych ocenach był aktualny minister spraw zagranicznych. Jeszcze zanim Zarząd Krajowy się zebrał, Radosław Sikorski oceniał i obiecywał: "To bardzo przykra sprawa. W dużej partii zawsze się znajdą jakieś czarne owce. Dzisiej Zarząd Platformy Obywatelskiej bardzo stanowczo się z tą sprawą zmierzy i na pewno podejmiemy twarde decyzje."

Podobnie, na pytanie jednego z redaktorów: "A tam jest jedna czarna owca, czy całe stado?" Radosław Sikorski odpowiedział: "Nie wiem. Sprawdzimy. W każdym razie nie ma tolerancji dla takich zachowań w Platformie Obywatelskiej!"

Jak wielki jest ten "brak tolerancji", jak "stanowczo" się zmierzyli i jak "twarde decyzje" podjęli ... już doskonale wiemy! Wiemy również, ile są warte słowa tak zakłamanych ludzi z Platformy Obywatelskiej jak Radosław Sikorski, który niedawno, w nieco innej sprawie, nie omieszkał w wyjątkowo obżydliwy sposób łączyć sprawy polityczne z naszym - nie Sikorskiego! - katolicyzmem i z naszą polską - też nie Sikorskiego! - tradycją chrześcijańską. Skrajną zaś bezczelnością ze strony tego bolszewickiego aparatczyka, było powoływanie się na VIII Przykazanie - podczas gdy to jest on - wraz ze swoim szefem -  jednym z najaktywniejszych propagandystów kłamstwa smoleńskiego, dając fałszywe świadectwo tylko po to, by bronić kłamstw MAK-u i generał Tatiany Anodiny:

Radosław Sikorski: "Więc ja uważam, że tu powinien wypowiedzieć się też Kościół. Bo to są jednocześnie ludzie, którzy się epatują swoim katolicyzmem, swoim przywiązaniem do tradycji chrześcijańskiej. No ja nie potrafię sobie wyobrazić bardziej bardziej drastycznego naruszenia VIII Przykazania "Nie będziesz dawał fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu". Sugerowanie, że premier wolnej Polski, demokratycznie wybrany, wykonał zamach i się z tego cieszy z przywódcą obcego państwa, jest czymś tak obleśnym, czymś tak potwornym, że ja, ja nie znajduję słów.".

Niech za podsumowanie tego spektaklu chamstwa, kłamstwa i obłudy wierchuszki Platformy Obywatelskiej posłużą słowa Andrzeja Biernata, który zanim się zarząd krajowy PO zebrał, tak podsumował to, co się działo w PO na Dolnym Śląsku: "To brutalne i paskudne ..." a po zakończonych obradach, wystąpił - również oczywiście, w okularach, czyli tak jak doradzają im od pewnego czasu spin doktorzy: wtedy gdy szczególnie trudne jest wciśnięcie kłamstwa "durnemu ludowi" - chwaląc się, że:

"Nie ogłoszono wojny, nikt nie dostał po uszach, żadnej pacyfikacji nie przeprowadziliśmy ..."

My, Polacy, również - nie ogłaszając żadnej wojny, żadnej pacyfikacji - powinniśmy jak najszybciej przytrzec uszu tym Politycznym Oszustom.

 

KOMENTARZE

  • Ponad prawem w każdej sprawie
    http://rebeliantka.neon24.pl/post/101042,najpierw-podeptac-prawa-80-letniej-pani-potem-posla
  • @1Normalnyczłowiek
    Większość na razie bierze niebieską. Dzięki za tekst. PZDR. http://youtu.be/vWv-d2GxDc4
  • @Rebeliantka 18:35:13
    Na razie są prawem ,dla siebie. Dziękuję i Ukłony.
  • @Repsol
    "Większość na razie bierze niebieską. "

    ---> No właśnie! Niedawno zgłosiła się do mnie, na S24, jedna z takich pacjentek:

    http://normalny.salon24.pl/545052,tusk-spoko-jestesmy-ponad-prawem#comment_8325254

    Dziękuję i pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930