Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
420 postów 4707 komentarzy

Autorytetom zastępczym: Stop!

1normalnyczlowiek - Jak mądre - to pochwal i powiedz innym, a jak złe to ... też powiedz innym a mi zwróć uwagę! Ale: Nie musisz komentować. Wystarczy, że przeczytasz ... i za to Ci również dziękuję.

Tusk z Komorowskim na kursie i na ścieżce

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Szympansy z kremlowskiej wieży naprowadzają lecącą w dół Platformę. W kokpicie premier z prezydentem wyszarpują sobie wolant a nie wiedzą, że lecą na autopilocie!

      Jeszcze Marsz Niepodległości na dobre się nie skończył a już rozległo się ujadanie reżimowej hołoty. I to im wyższy tytuł przed nazwiskiem - a może im większe zobowiązania wobec władzy - tym bardziej idiotyczne treści były wydalane ... Kto im dał - i po co -  te tytuły doktorskie, profesorskie! Chyba "magister" Kwaśniewski ... bo takie nagromadzenie prostactwa, zwykłych bzdur i nienawiści w mediach pojawia się tylko wtedy, gdy komuchy czują realne zagrożenie, wiszące nad głowami i w perspektywie, bezpowrotną utratę swoich stołków i profitów. Nie jest ważne, czy nadaje jakaś D(yż)urna Gadająca Głowa pokroju Ewy Pietrzyk - Zieniewicz, Jacka Santorskiego, Tomasza Nałęcza, Andrzeja Rycharda ..., czy funkcyjny kretyn z jakiegoś muzem, jak Paweł Potoroczyn, albo wiecznie podskakujący do swoich adwersarzy dupek żołędny, pokroju Zbigniewa Janasa - no a jeszcze mamy całe stado zidiociałych z nienawiści polityków, jak Andrzej Celiński, Andrzej Halicki, Krzysztof Gawkowski, Dariusz Joński, "Misio" Kamiński, "Yes yes" Marcinkiewicz ... - oni wszyscy, praktycznie, mówią głosem cudotwórcy od sondaży, czyli mówią  profesorem Czapińskim. Takim samym "profesorem" jak i reszta!  No, aby tak toksyczną dawkę zaaplikować skutecznie "ciemnemu ludowi", to i w samych mediach muszą znaleźć się na posterunku, godni swoich rozmówców, kelnerzy, serwujący "informacje" - zgodnie z wcześniej napisanym i przyrządzonym jadłospisem. Tu prym wiedzie - we wła(d)zidupstwie Ruskim kagiebistom, czerwieńszy od malin, Piotr Kraśko - kolejny raz dał tego dowód "rozmawiając" z Arturem Zawiszą. Dzielnie kroku usiłują mu dotrzymywać takie GW-iazdy jak Jarosław Kuźniar, Piotr Marciniak, Marek Kacprzak, Agnieszka Gozdyra, Justyna Pochanke ... (Żeby choć raz, oni wszyscy, z takim poświęceniem walczyli w mediach o nasze polskie sprawy, jak walczą o ruską godność, o ruskie interesy, o kłamstwo katyńskie, o kłamstwo smoleńskie, no i wreszcie o kłamstwo marszowo - narodowe ...) Dla nich wszystkich, uczestnicy Marszu Niepodległości to hołota, horda bandytów, kretynów, nasłanych przez PiS i Jarosława Kaczyńskiego, by stratowali Warszawę - bo, jak jeden idota w TOK FM powiedział: przecież jeśli nawet Jarosław Kaczyński był w Krakowie, to przecież: "Prezes może być wszędzie!" Jeszcze dalej poszedł inny medialny oszust, przyboczny propagandysta rządu, który stanowczo stwierdził, że Jarosławowi Kaczyńskiemu - nawet wyjeżdżając do Krakowa - nie uda się umyć rąk od tego co się stało w Warszawie. Ale to nic w porównaniu z pewnym profesorem, który zrobił z siebie kompletnego durnia, twierdząc: "... policja działała na granicy perfekcji!"  I wcale mu się nie dziwię, skoro podobnie "myśli" sam premier:

            Oto 11 listopada, podczas nocnego briefingu na lotnisku wojskowym w Warszawie, Donald Tusk raczył oznajmić: " Będę chcial pilnie spotkać się z ministerstwem spraw wewnętrznych, z ludźmi, którzy odpowiadali za bezpieczeństwo Warszawiaków tego dnia. Będę informował o tym, jakiego typu konsekwencje, jakiego typu działania musimy podjąć aby tego typu zdarzenia się nie powtarzały. Nie może być przyzwolenia, nie może być takiej politycznej akceptacji dla tego typu zdarzeń ... Uslyszałem, wieczorem także, z ust Jarosława Kaczyńskiego, że pokaże siłę, że Polska naprawdę nie jest niepodległa. To są też słowa, które w mojej ocenie powodują, że nie możemy, że nie potrafimy, nie udaje nam się obchodzić 11 Listopada, tak jakbyśmy wszyscy chcieli. Mam nadzieję, że każdy odpowiedzialny Polak, szczególnie każdy odpowiedzialny polityk wyciągnie jakieś takie logiczne konsekwencje z tego co się dzisiaj zdarzyło ...To co się stało jest nie do zaakceptowania. Chciałem z jednej strony, podziękować wszystkim Polakom, głównie Warszawiakom, bo oni są najmocniej dotknięci tego typu zdarzeniami, za z jednej strony takie godne i rzeczywiście bardzo liczne świętowanie Święta Niepodległości. Marsz prezydenta Komorowskiego i wcześniejszy Bieg Niepodległości, to były tysiące ludzi z całej Polski. Chciałem też przeprosić wszystkich Warszawiaków za to, że ten Dzień Niepodległości, nie mógł być dniem świątecznym, tak do końca, do późnego wieczora. Chciałem też podziękować wszystkim tym, którzy starali się jak mogli aby też wieczorem Warszawa była spokojna i bezpieczna. Policjantom, którzy wykonywali swoje czynności, tak jak potrafili. Tak. I udało się utrzymać manifestujących, agresywnie manifestujących, w takiej elementarnej dyscyplinie, dzięki czemu nie doszło do jakichś szczególnie dramatycznych zdarzeń. Ale nie mamy dzisiaj możliwości cieszyć się z tego wieczora, ponieważ jednak niektóre zdarzenia są dla Polski bardzo przykre. Dotyczy to zarówno tego niedopuszczalnego aktu agresji wobec policjantów strzegących ambasady rosyjskiej i samej ambasady. Trzeba tu wyrazić ubolewanie. Niezależnie od emocji jakie kierują różnymi grupami manifestujących ludzi w Święto Niepodległóści, tego typu zdarzenia nie mogą mieć miejsca. Chcę także bardzo mocno podkreślić, że każdy kto nie tylko toleruje, ale akceptuje tego typu zdarzenia, ponosi za to współodpowiedzialność ..."

     Już tylko ta jedna wypowiedź - właśnie taka, na świeżo po Marszu Niepodległości - dobitnie świadczy o tym, że ten nasz Słoń(c) P(e)R-u, chyba - przed podjęciem jakichkolwiek decyzji - osobiście czerpie "informacje" z samej Krynicy Wiadomości, czyli z GW i z TOK FM, poprzez TVN24, Polsat News a może nawet przez Superstację - wszak tamtejszy dodatek modowy mógłby przy tej okazji ocieplić, odświe.rzyć stosunki ... ups!, kontakty ... ups!, związek emocjonalny z córką a może i nawet z żoną - z synem raczej nie, bo zatruwa powietrze Bąkami! Oby tylko Tatabąka nie zachował się tak, jak ten podstępny agent Tomek, wobez Cielebąka!!!

lukaszwarzecha.salon24.pl/129246,lzy-beaty-cielebak

       A w ogóle, to niech Donald Tusk  nie czuje się zdeprymowany z powodu odkrycia jego tajnych źrodel informacji. Wszak jego potencjalny koalicjant, Sekretarz Generalny SLD, Krzysztof Gawkowski, na zarzut, że wypowiada się w sprawach, o których nie ma zielonego pojęcia, zdecydowanie odparł atak słowami: "... Nie byłem na Marszu Niepodległości, ale WI-DZIA-ŁEM!!! na filmach, w stacjach i z lewa i z prawa i w Polsacie!" Niestety nie wiem, w którą stronę świata był zwrócony Krzysztof Gawkowski, gdy sobie zakodował, po której stronie ulicy - czy po lewej, czy po prawej - ma swoją siedzibę TVP, TVN. No i nie wiem, na środku czego - może jeziora, patrząc na wylewaną wodę - położona jest siedziba Polsatu? W każdym razie Przewodniczący może podać rękę Sekretarzowi i ... MIGiem wysłać swego wicepremiera a jednocześnie ministra od psucia finansów, jak zwykle po wytyczne do Janiny Paradowskiej ... (Paaanieee miniiiistrzeee!!! Jak będzie Pan tam leciał, to aby nie zabłądzić, proszę skręcić jeszcze bardziej w lewo - to wyląduje Pan na samych ludziach honoru.). Krzysztof Gawkowski, wiadomo - uczeń i trybun Leszka Millera. Ale Donald Tusk??? Gdzie i od kogo nauczył się w młodości, czerpać informacje tylko z "właściwego" źródła wiadomości? Liczyć nauczył się dopiero w 1992 roku:

migawki.blog.onet.pl/2007/10/18/panowie-policzmy-glosy-sld-nie-skrewi-tusk-za-nowa-nocna-zmiana/

W 15 lat później - w nagrodę, że dobrze wtedy liczył - został premierem. No, ale skoro jego obecnym podwładnym jest - jak dzisiaj ujawnił - człowiek, który"organizował pierwsze służby specjalnie" i to już na początku transformacji ustrojowej, to narzucają się dwa pytania. Jedno: Od kogo z kolei, zdołał pobrać nauki pan Bartłomiej Sienkiewicz, skoro w 1989 roku był już gotowy do działania w służbach? Jakim "cudem" był wtedy już na tyle doświadczonym znawcą Służb od naszego Bezpieczeństwa, że to właśnie jemu "powierzono" tworzenie nowych służb specjalnych? No i drugie pytanie: Skoro Donald Tusk później od niego nauczył się "prawidłowo" liczyć, to dlaczego po prawie 20 latach, to Sienkiewicz zajął niższe stanowisko? Czyżby aż tak dobrze już kiedyś poznano się na predyspozycjach obu panów? I dlatego, tego lepszego w propagandowej gadce, wystawiono do przodu?

         Ale wracając do głównego wątku, to z tymi predyspozycjami musi coś być jednak nie tak, skoro nijak się mają wcześniejsze zapewnienia premiera i ministra spraw wewnętrznych oraz ich informacje pomarszowe, do faktów, które - przez przypadek pewnie - można odnaleźć w wypowiedziach "na gorąco" nawet rzecznika policji! Wystarczy prześledzić uważnie to, co mówił rzecznik Komendy Stołecznej Policji, Mariusz Mrozek w rozmowie z reporterką Polsat News. Izabelą Paprocką i porównać z wcześniej przytoczoną przemową z lotniska, premiera (zanim nie "odleciał!) oraz ze znanymi już wypowiedziami uczestników poniedziałkowych wydarzeń, z filmami, ukazującymi, jak naprawdę wyglądał Marsz Niepodległości. Z tych porównań jednoznacznie wynika: kto prowokował, kto rzucał petardami, kamieniami, butelkami, kto podpalał ... a kto uspokajał i zaprowadzał porządek.

 

IP: Jak Policja ocenia ten dzisiejszy Marsz Niepodległości?

MM: Na tą końcowa ocenę na pewno przyjdzie czas. Cały czas jeszcze prowadzone są działania na mieście.Cały czas pilnujemy aby nie doszło do dalszych ekscesów, do dalszych incydentów z udziałem grup chuliganów.

IP: Organizator mówił, że brało w nim udział około stu tysięcy osób. Jak ocenia tę liczbę policja?

MM: Nie będziemy się odnosić do tej liczby. Możemy odnieść się do samego przebiegu tego zgromadzenia. I tutaj jednak uwagi w kierunku Organizatora, w kierunku jego służb porządkowych. No jednak sytuacja wymknęła się spod kontroli. Pomimo tego że miało być bezpiecznie, policja w uzgodnieniu z organizatorem, podejmowała tutaj kroki takie aby poprzez dialog rozwiązywać wcześniej te sytuacje, które mogły doprowadzać do konfliktu, jak widać tutaj, służba porządkowa nie nad wszystkim była w stanie zapanować i do tych burd chuligańskich doszło.

IP: Gdzie doszło do tych incydentów?

MM: No, to są uliczki przyległe do ulicy Marszałkowskiej. To jest ulica Gaworka, to jest rejon Belwederskiej przed siedzibą Federacji Rosyjskiej, We wszystkich tych miejscach policja musiala podjąć interwencje.

IP: Co się stało przy siedzibie Ambasady Rosyjskiej? Bo widzieliśmy tam płomień, były race.

MM: Tam została podpalona budka strażnicza, budka, która jest wykorzystywana przez funkcjonariuszy chroniących ten obiekt. Natomiast jeszcze raz podkreślę. Policja podejmowała te interwencje, ponieważ wymagała tego sytuacja. Tutaj nie było żadnego elementu prowokacji. Nie było nic co miałoby wskazywać na naszą złą wolę. Te sytuacje były wymuszone między innymi poprzez to, że jednak służby Organizatora nie były w stanie zapanować nad tym wszystkim, nie były w stanie zapewnić bezpieczeństwa, nie tylko uczestnikom zgromadzenia, ale też osobom postronnym tym, które znajdowały się w pobliżu.

IP: Wiemy też, że zostali zaatakowani mieszkańcy jednego ze sqatów.

MM: Tak. To pierwszy raz. Takich sytuacji, która miała miejsce na początku. Przy ulicy Marszałkowskiej doszło właśnie do zamieszek chuligańskich. Policjanci musieli podjąć tam interwencję. Te osoby, które znajdowały się na ulicy, nie reagowały tutaj na wezwanie do zachowania zgodnego z prawem, zaatakowały funkcjonariuszy. W stronę policjantów również były rzucane kamienie, były rzucane butelki. Była konieczność użycia środków przymusu tak aby te osoby odizolować, aby w tamtym miejscu zaprowadzić porządek.

IP: Marsz miał się skończyć zgromadzeniem na Agrykoli. Czy na tę chwilę sytuacja już jest opanowana, Czy w mieście jest spokojnie. Czy cały czas gdzieś są jakieś zgromadzenia, czy cały czas gdzieś dochodzi do jakichś incydentów?

MM: W mieście jest spokojnie. Natomiast cały czas pełnimy swoją służbę. Będziemy również zabezpieczać to zgromadzenie, które miało być przy Agrykoli. Będziemy robić wszystko, aby mieszkańcy miasta, bo mają do tego prawo, czuli się bezpiecznie. Aby nie dochodziło do dalszych tego typu ekscesów z udziałem chuliganów. Aby nie stwarzać zagrożenia dla innych ludzi.

IP: Czy wiemy już? Wstępny bilans. Jaki jest wstępny bilans? Ilu zatrzymanych? Czy jakieś straty po stronie policji, Organizatorów?

MM: To jest 7 rannych funkcjonariuszy. To są te wstępne liczby. Ci policjanci zostali już przewiezieni do szpitala. Są pod opieką lekarzy. Jeżeli chodzi o liczbę zatrzymanych, ona ostatnio oscylowała około 20 osób. Natomiast ta liczba cały czas się zwiększa, ponieważ one są sukcesywnie dowożone do jednostek policji. O stratach w mieniu będziemy mogli powiedzieć najwcześniej jutro, kiedy zakończymi swoje działania, kiedy będzie czas na podsumowanie tego całego dnia.

IP: Bardzo dziękuję. Mariusz Mrozek, Komenda Stołeczna Policji, był z nami.

Na koniec (na razie), tylko krótkie wypowiedzi dwóch osób, dające wiele do myślenia:

              Kilka dni wcześniej, minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz, zapewniał: "Zarówno policja, jak i inne służby są absolutnie przygotowane na wszystkie możliwe warianty i wydarzenia, jakie mogą się wiązać z przebiegiem zarówno 11 listopada i Święta Niepodległości, jak i organizacją samej konferencji. I jestem także przekonany, że każde z tych wydarzeń i wyzwań jesteśmy w stanie i opanować i sobie z nimi poradzić."  We wtorek rano, w radiu, już inaczej śpiewał ten wybitny fachowiec: "Nikt się tego nie spodziewał ..."!

            Dlaczego na bardziej fachowe wyglądają spostrzeżenia  Mariana Kowalskiego z Ruchu Narodowego: "Spokojną, legalną manifestację, próbuje się odgrodzić w pewnym momencie od Ambasady Rosyjskiej - zanim się zbliżyliśmy do niej a jak już przeszliśmy, to policja się cofnęła. Dlaczego policja się cofnęła, skoro czuła zagrożenie? Powinna pilnować Ambasady cały czas ... Policja jest odpowiedzialna za to, żeby utrzymać porządek ... Te zatrzymania, o których teraz powiedziano, odbyły się po rozejściu się z Agrykoli. Szliśmy i wtedy policja zatrzymywała pojedyncze osoby i zapraszała do radiowozów. Dlaczego, jak wszyscy się rozchodzili a nie w trakcie, gdy działy się złe rzeczy?"

A to nie jedyne pytania, dlaczego! Wystarczy, nie zasłaniać oczu, nie zatykać uszu na fakty i argumenty ... Wtedy pojawia się coraz więcej pytań, ale i odpowiedzi - w tym odpowiedzi na najważniejsze pytania:

Komu na tym zależy?

Kto za tym stoi!!!

KOMENTARZE

  • Oni teraz naprawdę zaczęli się bać
    Boją się tych 100000 młodych w Warszawie, którzy na razie jeszcze spokojnie maszerują ale to się może wkrótce zmienić.

    Jeśli mają choć trochę oleju w głowie to powinni się już ewakuować, tylko oficerowie prowadzący im nie pozwalają.

    Rostower już chyba wyczuł pismo nosem bo chodzą słuchy że chce już wracać do swojego szefa Rotszylda.
  • Wszyscy.
    Bronisław Komorowski – perfekcyjny "rzecznik prasowy" Kremla. Warto się kiedyś dowiedzieć, czy odzywa się w interesie Moskwy, bo tak lubi czy został tak... "wychowany" przez ubeckich teściów dziadzia/rojer/deptuła i tate z mamełe.
  • @Kula Lis 62
    "Bronisław Komorowski – perfekcyjny "rzecznik prasowy" Kremla."

    ---> No widzisz, jak mnie wyobraźnia zawiodła!
    W notce napisałem: "W każdym razie Przewodniczący może podać rękę Sekretarzowi i ... MIGiem wysłać swego wicepremiera a jednocześnie ministra od psucia finansów, jak zwykle po wytyczne do Janiny Paradowskiej ..."
    a tu - szybciej niż MIGiem - poleciał dzisiaj, z samego rana, do TOK FM, do Janiny Paradowskiej, "SAM" PR_ezydent we własnej osobie ... by jak najszybciej potwierdzić Twoją tezę :)

    Pozdrawiam
  • @1normalnyczlowiek 10:50:19
    Z czerwonymi żadnego paktowania! Latarnie! Sznury! Wieszanie! Paliki!!! To słowa Gan Ganowicza i także moje. Potrzeba nam na dziś dużo takich Gan Ganowiczów. Polecam jego książkę "Kondotierzy" http://sw.org.pl/kondotierzy.pdf Pamiętam, w okolicy lat 88-89 wyszli "Kondotierzy" w II obiegu, szaleństwo zapanowało wtedy, facet opisywał jak w Kongo walczył, w Etiopii (podobało mi się jak opisywał zatrzymanie kolumny ruskich czołgów przy pomocy lawin skalnych - no i to, że dopiero po długim czasie zaglądali do tych czołgów:), mieli jaja). Jak zwykle życiorysy Polaków to gotowy materiał na film. "Pistolet Do Wynajęcia Czyli Prywatna Wojna Rafała Gan-Ganowicza" chyba z 1997 Niechcący posiadam na dysku, także jak ktoś nie znajdzie to służę. http://www.savetubevideo.com/?v=c85eQrEvFCY zapraszam do oglądania o ostatnim Polaku z wielkim charakterem i wielkimi jajami. Trafił z moździerza w ruską ambasadę w stolicy Jemenu Sanie. Hotchkiss-Brandt – francuski moździerz ciężki 120 mm dawał czadu: "Ambasadę sowiecką zniszczyliśmy do fundamentów. Nie przerwałem ognia nawet wtedy, gdy wedle wszelkiej logiki strzały nie były potrzebne." Ciekawe co by zrobił z pedalską tęczą ? Cześć i chwała wspaniałemu Bohaterowi. Walczył z czerwoną zarazą gdzie tylko mógł. Ciekawe, że w dzisiejszej "WOLNEJ POLSCE", nie można kupić w księgarni książek Józefa Mackiewicza i innych autorów. A POdobno jest wolność. Polska jest wolna ... . Widać , że coś tu nie gra, coś nie tak z tą wolnością.. /// Jadwiga Chmielowska o tym Wielkim i z jajami a nie wydmuszkami Polaku.

    Wielka szkoda, że Rafał nie ukończył książki o Oddziałach Wartowniczych, w których służył po ucieczce z Polski. Odkładał na później. W Lublinie pracował z młodzieżą. Próbował przekazać jej swą wiedzę i umiłowanie Ojczyzny. Choroba rozwinęła się bardzo szybko. Nie zdążył. Rak płuc nie dał mu szans. Rafał był bardzo skromnym człowiekiem, nie zżerała go ambicja. Koledzy obawiali się, że jak Ewa Kubasiewicz - szef wszystkich przedstawicielstw zagranicznych "Solidarności Walczącej" wyląduje w Paryżu to Rafał poczuje się "nieswojo". Okazało się, że miałam rację mianując Ewę Kubasiewicz i prosząc Rafała o pomoc dla niej. Dla Gan-Ganowicza skuteczność walki a nie chore ambicje była na pierwszym miejscu. Bardzo się z Ewą polubili. Pierwszy raz spotkałam się z Rafałem jeszcze w Paryżu, w polskiej restauracji, którą się opiekował. Potem wiele razy spotykaliśmy się we Wrocławiu i Warszawie. Wiedział, że naszą wojnę - lat 80. przegraliśmy. Mówił mi - Jadwiga musimy stawiać na młodzież - to ona dokończy to, co myśmy zaczęli i osiągnęli, a co łże elity zaprzepaściły. Lubił słuchać moich opowieści o rozwalaniu sowieckiego imperium przez Wydział Wschodni "Solidarności Walczącej". Poznał Gruzinów, wieloletnich więźniów łagrów. Z jednym z nich znał się jeszcze z Radia Wolna Europa. Pamiętam sprężysty wojskowy krok Rafała, czasem trudno było za nim nadążyć. Niestety śmierć przyszła szybko, zbyt szybko. Cześć Jego Pamięci!
  • @Kula Lis 62 11:30:14
    Rafał był przeciwnikiem Okrągłego Stołu. Na jazgot, że bez Okrąglaka poleje się krew, pytał spokojnie ile osób zginie? Odpowiadano mu se setki tysięcy! Twierdził, że nawet w długotrwałych wojnach ginie ok 20 - tys., więc mówią bzdury i kto z "komunistów" w Polsce, będzie chciał umierać za Sowiety? Przecież 90% członków PZPR wstąpiło do partii dla korzyści - awans, mieszkanie, talon na samochód. Schodzono wtedy do liczby 2-4 tysięcy. Odpowiadał - tyle to ginie w wypadkach drogowych. Jego zdaniem mogło zginąć jedynie max kilkuset idiotów. A co to jest dla odzyskania prawdziwej niepodległości? Mieliśmy na ten temat takie samo zdanie.
  • Wszyscy.
    Policja do sądu: ukarać grzywną organizatora Marszu Niepodległości
    http://wpolityce.pl/site_media/media/cache/95/19/951948f2a0a15560bb2c4581bf6eccee.jpg Witold Tumanowicz (w środku), obok Roberta Winnickiego i Krzysztofa Bosaka; fot. PAP/Tomasz Gzell

    Komenda Stołeczna Policji przesłała do sądu wniosek o ukaranie grzywną organizatora Marszu Niepodległości Witolda Tumanowicza. Policja twierdzi, że nie stosował się do poleceń funkcjonariuszy i przewodniczył zgromadzeniu po jego rozwiązaniu.

    Rzecznik komendanta stołecznego policji st. asp. Mariusz Mrozek poinformował, że wniosek został skierowany w oparciu o przepisy ustawy Prawo o zgromadzeniach.

    We wniosku podnosimy, że przewodniczący zgromadzenia nie żądał jego opuszczenia przez osoby naruszające przepisy ustawy, nie podjął decyzji o rozwiązaniu zgromadzenia w momencie, gdy były ku temu przesłanki i przewodniczył zgromadzeniu po jego rozwiązaniu

    - powiedział Mrozek, potwierdzając informacje RMF FM.

    Prawo o zgromadzeniach nakłada na organizatora obowiązek m.in. żądania opuszczenia zgromadzenia przez osoby, która swoim zachowaniem naruszają prawo. Policja twierdzi, że Tumanowicz nie stosował się do poleceń funkcjonariuszy i mimo zdelegalizowania marszu, namawiał, żeby jego uczestnicy szli dalej.

    Absolutnie nie przyznaję się do tych zarzutów. Są one nieprawdziwe

    - powiedział Tumanowicz.

    Dodał, że organizatorzy marszu wzywali jego uczestników do zachowania zgodnego z prawem. Jego zdaniem decyzja o rozwiązaniu zgromadzenia była "głupia i nieprzemyślana", ponieważ zdecydowana większość uczestników zachowywała się spokojnie. Tumanowicz powiedział, że po rozwiązaniu zgromadzenia przez ratusz czuwał nad tym, aby uczestnicy marszu mogli "spokojnie się rozejść".

    11 listopada podczas Marszu Niepodległości doszło do ulicznych zamieszek. Stołeczny ratusz na żądanie policji rozwiązał zgromadzenie, ale mimo to marsz był kontynuowany. Podczas zajść spłonęła budka wartownicza przy ambasadzie Rosji a nieustaleni dotąd sprawcy wrzucili kamienie i race na teren placówki. Niektóre osoby próbowały wspinać się na ogrodzenie. Do incydentów doszło także przed squatami przy ul. ks. Skorupki i ul. Wilczej oraz na pl. Zbawiciela, gdzie podpalono instalację "Tęcza".

    Jak dotąd zatrzymano 74 osoby; część z nich usłyszała ponad 30 zarzutów karnych. Dotyczyły one m.in. naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia funkcjonariusza, udziału w nielegalnym zbiegowisku oraz niszczenia mienia. Zapadło też dziewięć wyroków w trybie przyspieszonym.

    PAP/JKUB
  • @Kula Lis 62 12:29:09
    W relacji na żywo, kiedy policja ostrzegała przed użyciem siły i środków przymusu bezpośredniego, łącznie ze środkami chemicznymi - manifestanci zareagowali bardzo głośnym skandowaniem: DUMA, DUMA, NARODOWA DUMA!!!!!! Można sobie wyobrazić do jakiej pasji doprowadziło to tych, którzy oczekiwali rozróby i byli zawiedzeni, że Polacy jednak są narodem, który przestał ustępować. Czy ktoś z wydających decyzję o nagłym rozwiązaniu kilkudziesięciotysięcznej manifestacji w trakcie jej przemarszu przewidział, jakie mogą być konsekwencje paniki tak ogromnego tłumu? Ps. Zatrzymano 74 osoby, 30 postawiono zarzuty. Pozostałe 44 osoby okazały się tajniakami policji.
  • Wszyscy.
    @hannagw twittuje do 8-latki, która martwi się chuliganami w Warszawie. "Droga Zuziu, ja też się nie zgadzam na takie zachowanie!" http://wpolityce.pl/site_media/media/cache/d3/f0/d3f0e6973d450361e2a05b2b1b1ab7ec.jpg
    fot. twitter/@hannagw

    Piszą ludzie listy do pani prezydent Hanny Gronkiewicz - Waltz. Piszą starsi i piszą młodsi.

    Urocza młoda dama, Zuzia, lat 8 napisała, że „nie zgadza się, aby w tak ważnym dniu dla Polski (11 listopada) chuligani niszczyli nie swoją własność". List, jak widać na zdjęciu oficjalna droga trafił do Ratusza.

    Z nie mniejszym urokiem pani prezydent odpisała małej Zuzi na twitterze:

    Droga Zuziu, ja też się nie zgadzam na takie zachowanie! Robimy wszystko aby takie sytuacje się nie powtarzały

    Pani prezydent, serce rośnie, kiedy czyta się takie rzeczy! Prosimy jednocześnie o opublikowanie większej liczby listów, bo chyba nie chce pani powiedzieć, że żadne przedszkole, ani żłobek nie oburzyły się w sprawie tęczy?

    Wuj

    Ps.Hahaha lata 60-te. Głęboka komuna. Niesamowite. Tow. Lityński, obecnie doradca BK POd Żyrandolem, też był ściskany - jako dziecię - przez samego towarzysza prezydenta Bieruta na trybunie. I tak to historia różnych dzieci dostała kręciołka. Zuzię chyba tatuś za często sadza na kolankach :)))) No i proszę nowy Pawlik Morozow (Pawieł Trofimowicz Morozow) (ros. Павел Трофимович (Павлик) Морозов)nam rośnie, tylko w żeńskim wydaniu. I tak dalsze dierżat. Data napisania listu i wpisania go do dziennika korespondencji świadczy, że list był pisany chyba od razu w sekretariacie HGW jak jeszcze manifestacja trwała. Od kiedy Rathaus bufetowej pracuje i stempluje listy 11.11? Z tych pieczątek wynika, że Zuzia od co najmniej tygodnia wiedziała, że pedalska tęcza się sfajczy, napisała i wysłała swoją petycję znacznie wcześniej :))) Nie z nami te numery - bufetowa! Czy ktoś rzeczywiście wierzy, że ten list napisała jakaś 8 letnia Zuzia? Przecież kiedy płonęła ze wstydu ta tęcza urząd miasta już nie pracował a pieczątka na liście ma datę 11.11.2013. Te tępaki z ratusza nawet nie potrafią fałszywki przekonywująco sporządzić.To się nazywa poświecenie dla pracy. Zuzia się martwi o "Tęczę". Pytam więc: a kto się martwi o Zuzię? Odpowiedź: O Zuzię martwią się Tęczowiaki i o Zuzię martwią się pedofile. Znają już jej ulicę i dobre serduszko pełne oburzenia na chuliganów z którymi musi się męczyć HGW. Teraz zapewne przekują swoje zmartwienie w aktywne wsparcie i pomoc dla Zuzi, aby mogła poznać politykę powszechnej miłości i dać dobry przykład dla tych obrzydliwych katoli i prawaków którzy nie rozumieją, ze pedofilia to nie zboczenie, tylko orientacja seksualna jak u braci (niestety jeszcze nie w małżeństwie )homosiów. A mamusia i tatuś będą beneficjentami nowego prawa i definicji i wspólnie, radośnie, rodzinnie oglądać w sieci sesje fotograficzne które udokumentują przyjemność dziecka z kompleksowym obcowanie z pedofilem. OBY WSZYSTKIM ŻYŁO SIĘ LEPIEJ! Następna granica debilizmu przekroczona przez HGW i jej przydupasów takie bzdety mogą łykać już nie lemingi tylko mózgojeby, A co do postów klakierów i aparatczyków i różnej maści odpadów po sb wsi itp nie dyskutować i po ptokach. Przecieram oczy ze zdumienia, to przecież jak nic powtórka z lat osiemdziesiątych. Na ten temat śpiewał wówczas Kaczmarski w piosence: http://www.savetubevideo.com/?v=3r9KmmsTT8Q Polecam. Jakie piękne i wzruszające. Nawet dzieci wykorzystują do swojej brudnej polityki. Teraz w samym centrum, na Foksal będą burdele, bo Platfusy muszą spłacić dług zaciągnięty u alfonsów w czasie akcji pt. "sikamy na krzyż" na Krakowskim Przedmieściu. To był dług honorowy i Platfusy muszą się wywiązać. Słowo rzecznika prasowego Putina: Bredzisława mondrego ważniejsze od pieniędzy, więc się alfonsy cieszą. Pewnie też dostanie Bredzio darmowe bilety wstępu. Więc zaliczy dwie muchy w jednym kaszalocie. Oni myślą ze Polacy to idioci absolutni, więc chwytają się ubeckich wyświechtanych chwytów , ale od kogo wymagać czegoś mądrego jak rodzice im przekazali jeno podżegania POdstępu oszustwa zmian nie widać od 1945r najpierw ojcowie i matki teraz dzieci tej samej szkoły ze wschodu. Ciekawe jaki list dostała locha z ruskiej budy, gdy mała Zuzia lat 8, zobaczyła, jak jakiś kacapski kałmuk z kałmuckie ambasady przeczołguje homoruskiego rezydenta po glebie za spalenie budki przez nabojkę ryżego kundla w ramach prowokacji do której przyznał się dzisiaj w radio bzdet icek Sikorski słowami: "my zaczęliśmy". I ciekawe czy też go upubliczni ? Ps. II Droga Zuziu, powiedz swoim rodzicom, którzy ci ten list dyktowali, że są idiotami. Z listu wynika, że nie masz nic przeciwko niszczeniu cudzego mienia w pozostałe dni roku. Droga Zuziu, nie pisz do HGW bo ona jest z sitwy Tuska i właśnie otwiera w Warszawie nowy burdel dla twojego tatusia. Być może, Zuziu będziesz pracować w tym burdelu jaki dorośniesz. Sensacyjny news! Hit roku o Platformie Obywatelskiej. Chcesz być sługusem Niemca i Ruska dalej popieraj Tuskahttp://www.savetubevideo.com/?v=BfGT29Fa7UI#t=81
  • @Kula Lis 62
    "... Data napisania listu i wpisania go do dziennika korespondencji świadczy, że list był pisany chyba od razu w sekretariacie HGW jak jeszcze manifestacja trwała. Od kiedy Rathaus bufetowej pracuje i stempluje listy 11.11? ..."

    ---> Znana Gazeta donosi, że:
    " Pismo zaadresowane do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz w czwartek przyszło pocztą do urzędu ... Pismo trafiło do kancelarii urzędu i nadaliśmy mu bieg przekazując do sekretariatu pani prezydent ... - mówi rzecznik urzędu Bartosz Milczarczyk."
    a z tego wynika, że paru urzędników HG-W popełniło przestępstwo urzędnicze antydatują przychodzące pismo.

    Pozdrawiam
  • Kto właścwie rządzi Polską, bo przecież nie tych dwóch sprzedawczyków polskich pilotów i generałów
    "Tusk z Komorowskim na kursie i na ścieżce. W kokpicie premier z prezydentem wyszarpują sobie wolant a nie wiedzą, że lecą na autopilocie"
    ----------------------------------------------------------------------------------------
    Do ustalenia zostaje, kto ich do tego skłonił
  • Wszyscy.
    Andrzej Rosiewicz: Polska to kraj dziki,
    Donald T. pojechał do Afryki, ażeby obiecać Murzynom, że będą biali. Tak im się to spodobało i tak go pokochali, że wybrali go na szamana. Miejscowy obyczaj głosi, że ten, co został wybrany na szamana, zostaje z plemieniem do swej naturalnej śmierci (chyba że wcześniej go zjedzą, żeby mieć pewność, że ich nigdy nie opuści!).

    I co my byśmy wtedy zrobili bez Donalda T.?! Najlepiej byłoby trzymać za niego kciuki, żeby te czary się spełniły, żeby mógł uszczęśliwić to afrykańskie plemię – jako nagroda za całokształt jego działalności.

    PS

    Chcąc przedstawić tę moją wersję, spytałem delegatkę młodego pokolenia, czy wie, po co Donald T. pojechał do Afryki. Odpowiedziała krótko: „Po narkotyki”.

    Andrzej Rosiewicz
  • Aby życie miało smaczek i nie było nudne?
    Prostytutka w Kancelarii Premiera!!!!! W kancelarii Premiera pracuje urzędniczka, która przez lata miała świadczyć usługi seksualne. Podobno ogłaszała się w internecie jako luksusowa prostytutka pracując jako „Długonoga Paulina”. Była ona przez kilka miesięcy partnerką funkcjonariusza Biura Ochrony Rządu. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego do dziś nie wyjaśniła tej sprawy.

    W 2009 roku do BOR wpłynęło pismo z ABW opisujące relacje jednego funkcjonariuszy z urzędniczką Kancelarii Premiera. ABW podkreślało, że ich relacje mogły wpływać na bezpieczeństwo kancelarii. BOR wszczął postępowanie, z którego wynika, że Katarzyna D.(dane zmienione) mogła świadczyć usługi seksualne w Krakowie. Reklamowała się jako „Paulina”, „Długowłosa Paulina”, czy „Agata”. Za noc spędzoną z nią trzeba było zapłacić 1200 zł, natomiast jedna godzina kosztowała 200 zł.

    Ta wiadomość zszokowała kierownictwo BOR, bowiem kobieta miała od lat dostęp do państwowych tajemnic. Ani BOR, ani ABW nie chcą komentować sprawy.

    Urzędniczka w rozmowie z tygodnikiem "7 dni. Puls Tygodnia", który ujawnił aferę zaprzecza informacjom na swój temat. Podkreśla, że może być to zemsta jej byłego partnera z BOR.

    - Cała sprawa kosztowała mnie wiele zdrowia. Nie chciałabym do tego wracać - powiedziała Katarzyna D. dziennikarzom tygodnika.

    Katarzyna D. pracę w Kancelarii Premiera zaczęła w latach dziewięćdziesiątych. Zajmowała się obsługą sekretariatów premiera Jerzego Buzka i Marka Belki. Teraz zajmuje inne stanowisko.
  • @Kula Lis 62 12:09:24
    Buzki i Belki lubią obscesję i obciąganie np. w samochodzie. Był już taki jeden z nich co nawet przy takiej operacji zderzył się czołowo z drugim samochodem i kark skręcił tak że mnóstwo biskupów musiało być na jego pogrzebie i jeden zakamuflowany za trumniarką rabin. Tak, że ta wersja z prostytutką od Buzki i Belki jest bardzo prawdopodobna. Oni w tych rządach polskich tacy właśnie są. Czyli sami swoi. A kto w tym bajzlu ma pracować?
  • Wszyscy.
    Skąd córka Tuska ma kasę na mieszkanie i nowy samochód? http://pressmix.eu/index.php/2013/03/29/skad-corka-tuska-ma-kase-na-mieszkanie-i-nowy-samochod/

    - Rząd zawsze się wyżywi, a Wy możecie żreć szczaw z nasypu! – piszą do nas internauci. Młodzi Polacy mają już dość obłudy polityków i zaciskania pasa. Wyszli nawet na ulice, aby zażądać dymisji Tuska i jego koalicyjnego rządu. Jednak internauci idą dalej i zadają za naszym pośrednictwem ”Donaldinio” pytania, które budzą wielkie emocje. Panie TUSK pytamy w imieniu tysięcy młodych ludzi „klepiących biedę”: czy to PRAWDA?

    Można pomyśleć, że czepiamy się Kasi Tusk, córki jaśnie nam panującego Donalda Tuska – I trampkarza III RP. Jednak my tylko z dziennikarskiego obowiązku informujemy opinię publiczną, że córka Premiera, w dniu 18/02/2013 r. kupiła za gotówkę 5-cio pokojowe mieszkanie na Saskiej Kępie w Warszawie! Z tego co nam się udało ustalić cena rynkowa takiego mieszkania wynosi 1 milion 720 tysięcy złotych. Nie wierzycie? Można sprawdzić podajemy numer referencyjny zajmującego się całą sprawą notariusza 01/2013KT.

    A więc zadajemy publicznie pytanie działając w imieniu młodych Polaków i czytelników portalu Pressmix: Skąd pochodzą tak znaczne środki w rękach tak młodej dziewczyny? Skąd tak dużo gotówki w rękach Katarzyny Tusk, osoby prawie bezrobotnej? Wyżej wymieniona prowadzi jakiś tam mikroskopijny portal internetowy, zastanawia nas czy jest możliwe aby tak duża suma pieniędzy była zgromadzona w sposób legalny? Czy jest jakieś inne źródło dopływu gotówki na konto Pana córki Premierze Tusk? Czy tym szczególnym przypadkiem nie powinno się zająć CBA?

    Warto z kronikarskiego obowiązku przypomnieć, że Katarzyna T. pojawiła się w Warszawie u notariusza w poniedziałek, dnia 18 lutego 2013 r. przyjeżdżając ze swojego mieszkania w centrum Gdańska nowym samochodem, a nie jakimś tam starym „rzęchem”. „Premierówna” jeździ swoim Mercedesem klasy „S” wartym bagatela PLN 344 000. Jak udało nam się ustalić kupionym również za gotówkę (informacja z salonu Mercedesa).

    A więc w tym miejscu znowu pojawia się pytanie: skąd Katarzyna T. posiadała tak znaczne środki w gotówce na zakup tak drogiego samochodu podczas gdy realne płace w Polsce są rzędu 1200PLN – 1500PLN. Przecież jeśli zliczymy te „skromne” wydatki córki Premiera Tuska wyjdzie, że lekką ręka wydała ponad 2 mln zł. Przypomnijmy w tym miejscu, że banki mają obowiązek informowania nadzoru bankowego o transakcjach w wysokości 10 tys. euro.

    Mamy jednak nadzieję, że Donald Tusk, który tak wiele mówi o czystych rękach i transparentności w polityce, zechce nam odpowiedzieć. Czas chyba Panie Premierze przerwać te spekulacje pojawiające się wśród dobrze poinformowanych, że to kasa z gry w kasynie. Przecież tak tłumaczył się już onegdaj Pana towarzysz partyjny, ale jakoś nikt mu do tej pory w to nie uwierzył…

    Przecież Pan Premier chyba nie chce, aby Polacy myśleli, że zmowa milczenia ma się dobrze, i można robić w Polsce pewne rzeczy, jeżeli ma się duże plecy. Czy są może jakieś powiązania pomiędzy upadającym Amber Gold, a córką premiera? Czy oprócz Bąka pracowała dla tej firmy jeszcze inna osoba z rodziny Panie Tusk? Przypomnijcie sobie państwo jak to niedawno drugie z dzieci Donalda Tuska jego syn Michał Tusk plątał się w wyjaśnieniach w sprawie domniemanego udziału w aferze związanej z Amber Gold?

    A więc zasadne jest pytanie: Skąd córka Tuska ma kasę na mieszkanie i nowy samochód?

    W tym miejscu informujemy wszystkich urzędników państwowych oraz agentów ABW, że WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI I SWOBODA WYRAŻANIA SWOICH POGLĄDÓW JEST ZAGWARANTOWANA ART. 54 KONSTYTUCJI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ. A szczególnie dziennikarzy obwiązuje zasada dociekliwości oraz obowiązek zadawania trudnych pytań, które nie koniecznie muszą być miłe. Tym bardziej jeśli weźmiemy pod uwagę, że ostatnim czasie we Francji dobrano się do czterech liter byłemu prezydentowi Sarkoziemu.
  • Wszyscy
    Putin i jego kgb-owsko - fsb-owska swołocz wypuścili Piontkowskiego żeby pokazać tuskaszence, że smycz już ściągnięta, miska z żarciem zniknęła a treser powoli podchodzi z pejczem i kagańcem
  • Wszyscy
    Tusku w Pułtusku każdemu dał po całusku. Ale dla zrekonstruowanego rządu zostać mogą jedynie pola, lasy i słowiańskie białogłowy...
    http://wpolityce.pl/site_media/media/cache/43/cb/43cb978f4e1fd329196ce6ef2402b5d3.jpg


    Podsumowując połowę swej drugiej kadencji premier D.Tusk oświadczył, że "Polska może być zadowolona z ostatnich dwóch lat rządów, ale Polacy niekoniecznie". Czyżby chodziło o Polskę bez Polaków, jaka Polska ma być więc zadowolona, jeśli jej obywatele w blisko 75 proc. źle oceniają obecne rządy.

    Niewątpliwie w Pułtusku z całego Tuska zadowolone były dzieci szkolne. Gorzej z dorosłymi, albowiem większość spotykanych w Pułtusku ludzi skarżyła się premierowi, że mało zarabia, a przecież Polska jest podobno zadowolona. Widocznie ciągle jeszcze nie tylko w Pułtusku, ale i w całej Polsce pełno Polaków.

    Jakaż piękna zasobna i zadowolona mogłaby być ta Polska, tyle że bez Polaków, choć tylu już wyjechało, a właściwie uciekło przed tym dobrobytem. Premier oświadczył, że chciałby w nowym zrekonstruowanym rządzie pracować z ludźmi, którzy wierzą w misję rządu. Problem w tym, że zarówno wśród przyzwoitych i profesjonalnych dorosłych osób jest ich coraz mniej, bo Titanic ewidentnie tonie. Niewątpliwie w ministerialnym odwodzie pozostają wypróbowani i zawsze wierni redaktorzy J.Kuźniar, K.Wojewódzki czy T.Lis - pytanie tylko czy oni na pewno w coś wierzą. Podobno na wtorkowym posiedzeniu Rady Ministrów okaże się, dla kogo Szumi - Las i czy "Tajfun Vincent" wyczerpał już swe siły i osłabł nad Polską.

    Już bowiem wiadomo, że "Belmondo" tego rządu trafił na bardzo "ciężkie czasy". Oczywiście zawsze łatwiej rządzi się w wirtualu, przy pomocy żółtych pasków w TVN, Twitterów, You-Toube-ów Facebook-ów niż w realu. Tyle tylko, że ten cyrk właśnie się skończył.

    Według premiera D.Tuska najważniejszą decyzją dla Polski ostatnich dwóch lat było podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat - z pewnością była to jedna z najgorszych decyzji dla Polaków. Premier też uspokoił się wielce w sprawie reformy nauczania. Po osobistej rozmowie z 6-latkami w Pułtusku spotkał się też z rodziną wychowującą 4 dzieci, gdzie znalazł się dla niego dobry obiad.Tyle tylko, że w tej normalnej Polsce z prawdziwymi Polakami rodziny z czwórką i więcej dzieci w blisko 30 proc. żyje na granicy ubóstwa i na nadmiar obiadów nie mogą narzekać.

    Co ciekawe premier D.Tusk jest zadowolony ze swoich ministrów, a wymiana i rekonstrukcja nie następuje broń Boże, dlatego, że są oni słabi, niekompetentni, czy że stawiane są im zarzuty prokuratorskie. To prawdziwi ludzie honoru, którzy podają się do dymisji, gdy prokuratura sformułuje zarzuty. Okazuje się, że nie tylko zegarek ministra może okazać się podróbką, ale cały rząd może się okazać wielką podróbą, podróbką może się okazać polski system podatkowy czy system emerytalny.

    Oby się nie okazało, po nadchodzącej zimie, że świeżo wybudowane odcinki autostrad to zwykła podróbka. Według wybitnego konstytucjonalisty dr.R.Piotrowskiego okazuje się, że ustawa o OFE z 1999 r. o którą tak bezpardonowy bój na naszych oczach toczy lobby finansowe i bankowe - była niekonstytucyjna od samego początku. Pisałem o tym i ostrzegałem wielokrotnie. Ciekawe czy w związku z tym ktoś nam Polakom, niekoniecznie Polsce zwróci 17 mld zł, które zarobiły OFE przez ostatnie 14 lat i których w zdecydowanej większości już dawno nie ma w kraju. Pycha rządzących zawsze kroczy tuż przed upadkiem, a skrajna bezkarność i bezkrytyczność mediów w stosunku do władzy, demoralizuje i zaślepia.

    Problemy przed, którymi stoi dziś nie tylko Polska, ale zwłaszcza Polacy są intelektualnie i moralnie nie do udźwignięcia nawet dla zrekonstruowanego rządu premiera D.Tuska. Kto się urodził przysłowiowym leszczem nie wpadnie w sieci jako szczupak. Nie da się przykryć 6-ciu lat fatalnych rządów, błędnych decyzji ekonomicznych, zadłużania się ponad miarę, marnotrawstwa, licznych afer, nepotyzmu, kolejnymi obietnicami świetlanego 2-lecia i powrotu do zielonej wyspy. I żaden Nawałka tu nic nie pomoże kiedy "orzeł" nic nie może.

    Drużyna kapitana D.Tuska wykazała się prawdziwie brazylijską pazernością na premie, pochwały i medialne uwielbienie, reprezentując czysto polskie umiejętności techniczne rodem z ligi podwórkowej. Niestety, nie tylko w piłce nożnej, ale również w sferze zarządzania gospodarką i finansami znacznie bliżej nam do San Marino, niż do Niemiec, Holandii czy Anglików. Hasła "Polacy nic się nie stało" nie kupują już nie tylko polscy kibice, ale również zwykli obywatele.

    Polski fiskus - Urzędy Skarbowe alarmują, że nawet im brakować zaczyna pieniędzy na normalne funkcjonowanie, MF radzi, by oszczędzali na wynagrodzeniach. A przed nowym rządem premiera D.Tuska, przecież nie od dziś wyrastają takie problemy jak wysokie i rosnące bezrobocie, kompletny brak pomysłu na tworzenie nowych miejsc pracy, zwłaszcza dla ludzi młodych i tych po 50-ce. W kraju gwałtownie rosną zjawiska korupcyjne, ustawianie przetargów, nowe układy zamknięte i przysłowiowe kręcenie lodów przez zagraniczne i finansowe lobby, rośnie też ich wpływ na rządzących co najlepiej obrazuje sprawa OFE. Gigantycznemu załamaniu i to od kilku lat ulegają dochody podatkowe budżetu państwa.

    Do koszmarnych wręcz rozmiarów urosło w ostatnich latach zadłużenie publiczne sięga dziś kwoty 1 bln zł, zadłużenie zagraniczne, blisko 300 mld euro, długi banków ok. 200 mld zł, a rząd nadal zamierza pożyczać na potęgę. W Polsce, niestety głównie wśród Polaków gwałtownie rośnie bieda, wykluczenie społeczne, przestępczość, a nawet liczba samobójstw. Polska Służba Zdrowia dogorywa, gwałtownie rosną problemy w oświacie. Obecna ekipa rządowa kończy praktycznie wyprzedaż resztek wartościowego majątku narodowego wyprzedając właśnie spółki energetyczne.

    Dla zrekonstruowanego więc rządu premiera D.Tuska zostać mogą jedynie pola, lasy i słowiańskie białogłowy. A przecież chcemy, by polskość znaczyła normalność, a nie kraj absurdów.




    Ciekawe komentarze tu: http://wpolityce.pl/artykuly/67388-tusku-w-pultusku-kazdemu-dal-po-calusku-ale-dla-zrekonstruowanego-rzadu-zostac-moga-jedynie-pola-lasy-i-slowianskie-bialoglowy
    Janusz Szewczak
  • @Kula Lis 62 21:17:57
    Zgodnie z danymi z Eurostatu 30 % rodzin w Polsce żyje poniżej minimum socjalnego Pensje w Polsce są 2 najniższe od końca w w UE. ok 1.6 mln dzieci wymaga dożywiania. UE wykazała, że na pewno 1/4 przetargów jest ustawiania. Wysłanie 6-latków do szkoły będzie największymi ćwiczeniami z survivalu w historii Tak wygląda państwo Tuska.
  • @Kula Lis 62 08:39:47
    "Polska może być zadowolona z ostatnich dwóch lat rządów, ale Polacy niekoniecznie" Ile ludzi tych słów nie rozumie? 80%? One znaczą: tubylcy [Polacy] nie będą zadowoleni, bo grupom okupującym pt. "Polska" [kryjącym się pod tym pięknym słowem, użytym do zmylenia tubylców] żyje się i będzie żyć się lepiej. I wara Polakom od tego! Kiedy Polacy wyzwolą się z tej wewnętrznej okupacji? Jak wymrą?
  • Wszyscy
    Co ty kurwa pleciesz http://wirtualnapolonia.files.wordpress.com/2013/11/splot.jpg Grafika na medal! Dobrze spleciony! Dosłownie i w przenośni!
  • Wszyscy
    Aby zrozumieć sens całości co obecnie dzieje się w POlsce warto posłuchać i przekazać link jak największej liczbie ludzi: Judeopolonia - żydowskie państwo w państwie polskim.Andrzej Leszek Szcześniak. Audiobook Pl. całość. http://www.savetubevideo.com/?v=BifN_HGJ-e0 ["Dla przeciętnego Polaka problem Judeopolonii po prostu nie istnieje, ponieważ nie było mu dane poznać prawdziwą historię swojej Ojczyzny. Najpierw totalitarne państwo, a teraz poprawne politycznie programy szkolne i media nie są zainteresowane, aby prawda historyczna kształtowała właściwe postawy obywateli. O niewygodnych tematach samozwańcze autorytety milczą.
    Publikacja ta wolna jest od takiej poprawności i w świetle dokumentów przybliża Państwu skrupulatnie przemilczany fakt tworzenia żydowskiego państwa na ziemiach polskich, o czym wiedzieli do niedawna tylko nieliczni. Osoba dr Andrzeja Leszka Szcześniaka zapewnia rzetelność opracowanego tematu. Książka jest poszerzoną wersją hasła "Judeopolonia", które obok innych mogą Państwo znaleźć w Encyklopedii "Białych Plam" Polskiego Wydawnictwa Encyklopedycznego."
    Źródło:http://niepoprawneradio.pl] Żydzi powinni po wsze czasy tułać się po świecie. Tylko czekać jak ich Palestyńczycy strącą do morza. Już Egipt, Turcja, Syria i Iran nie dzierżą Mośków w swojej części świata. A teraz porównać z tą informacją: http://wolnemedia.net/spoleczenstwo/ile-polakow-mieszka-poza-granicami-kraju/. A teraz kto jest kto w POLsce. http://web.archive.org/web/20080621011047/www.polonica.net/Lista_zydow_w_zniewalanej_Polsce.htm

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930