Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
420 postów 4707 komentarzy

Autorytetom zastępczym: Stop!

1normalnyczlowiek - Jak mądre - to pochwal i powiedz innym, a jak złe to ... też powiedz innym a mi zwróć uwagę! Ale: Nie musisz komentować. Wystarczy, że przeczytasz ... i za to Ci również dziękuję.

Odkłamywanie Smoleńska... przez Płatnych Oszustów?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Tłumaczeniem, że czarne jest białe, ma zająć się, z pomocą Centrum Informacji Rządu, protegowany premiera Tuska, Maciej Lasek !

     Premier Donald Tusk, w swoim stylu, nazwał to "chęcią prostowania kampanii brutalnych bzdur ws. Smoleńska". Oczywiście, jak zwykle i również w swoim stylu, "zapomniał" dodać o jakie bzdury chodzi - tym bardziej, że od trzech lat wszyscy Polacy rzeczywiście wysłuchują bzdur na ten temat, tylko że przede wszystkim pochodzących z ust jego i jego podwładnych!

     Już w styczniu tego roku, gdy sporo kłamstw komisji Millera ujrzało światło dzienne, pan premier ubolewał nad tym, że jest podważany autorytet ekspertów i państwa, jakby zapomniał, że ci jego eksperci stracili swój autorytet - jeśli w ogóle kiedykolwiek go mieli - w momencie złożenia podpisu pod nędzną kopią Raportu generał Anodiny, zwaną  Raportem Komisji Jerzego Millera i po podaniu bzdur w nim zawartych do publicznej wiadomości! Natomiast już w zeszłym roku, od kilku miesięcy, na wyraźne zamówienie  Partii i Rządu, co rusz w mainstreamowych mediach pojawiał się jakiś Filip z Konopii, podający się za eksperta, także z komisji Millera, próbując zdyskredytować aktualne ustalenia opozycji i rodzin ofiar, a dotyczące tragedii smoleńskiej. W tym samym czasie mieliśmy do czynienia z serią wpadek strony rządowej i to głównie wtedy, gdy przedstawiciele urzędów, instytucji państwowych, usiłowali wybielać kremlowskich przyjaciół obecnego rządu - choć wszyscy, dzięki ekshumacjom, mieliśmy okazję zobaczyć podpis Stalina na ciele smoleńskich ofiar, m.in. Anny Walentynowicz, z prezentem od Putina w głowie lub mogliśmy obserwować panikę w szeregach polskiej prokuratury, błaźniącej się głupawymi wypowiedziami w sprawie trotylu i ewentualnych wybuchów.
    W tym momencie trzeba by było być bardzo naiwnym człowiekiem, by uwierzyć słowom premiera Tuska, że zespół smoleński, kompletowany w celu "wyjaśnienia nieprawdziwych tez dotyczących katastrofy smoleńskiej", to autorski pomysł szefa Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, Macieja Laska. Zespół ten  miał się składać m.in. z członków byłej komisji Jerzego Millera i "pospolitego ruszenia" w stylu "you-know-who", czyli Pawła Artymowicza grasującego już od paru lat na różnych forach dyskusyjnych i wypisującego różne brednie zgodne z oczekiwaniami MAK-u i komisji Millera.

(Dzisiaj, TVN24, "Wprost" ...?, odczytując z oczu premiera Tuska jego najskrytsze pragnienia, rozpoczęły kampanię, którą można nazwać: Jak zrobić z zera oficera, a próbującą z Pawła Artymowicza zrobić znanego i cenionego eksperta od spraw lotniczych - przyp. mój o godz. 8:38)

Jest takie bardzo stare, ale znane powiedzenie, które wprost ciśnie się na usta, gdy słyszy się premiera Donalda Tuska zapewniającego solennie, że "szanuje decyzję szefa PKBWL Macieja Laska dotyczącą tworzenia zespołu smoleńskiego złożonego z ekspertów" ... a brzmi ono tak:

Bujaj las a nie nas!

Tamten zespół miał już od stycznia  z wielkim impetem wszystko prostować - ale jakoś im wtedy nie wyszło, bo zarówno Maciej Lasek jak i Paweł Artymowicz a ostatnio także Michał Setlak, dostarczał kolejne porcje wyssanych z palca niestworzonych teorii, z którymi nie tylko zawodowy ekspert, ale "byle bloger" potrafił  w biegu się rozprawić ...

Nic dziwnego, że wtorek 2 kwietnia 2013 r., po posiedzeniu rządu, mieliśmy do czynienia z kolejnym bujaniem, kiedy to:

"... w odpowiedzi na pytanie o  grupę Laska mającą na celu "odkłamywanie Smoleńska", szef rządu stwierdził, że ta kampania będzie w przyszłości bardziej zorganizowana, a CIR ma stanowić bazę organizacyjną tego zespołu."

Tak więc premier rządu ostatecznie potwierdził, że nasze pieniądze, pieniądze publiczne, których obecnie brakuje już praktycznie na wszystko - na wszystko, oprócz oczywiście wydatków na kształtowanie pozytywnego wizerunku Pana Premiera (na co, choćby się "waliło paliło", zawsze musi starczyć) - hojną ręką Pana premiera będą wydawane na jakąś Bandę Oszustów, bez sumienia i bez honoru!

A że z pewnością będzie to banda Płatnych Oszustów, już dawno temu potrafili wykazać wszyscy, którym prawda o Smoleńsku leży na sercu i nie pozwala spokojnie z tym wszystkim przejść do porządku dziennego.

 

"Lasek feruje wyroki
Nie mam pojęcia, co kieruje panem Laskiem. Jego agresywne wypowiedzi odbieram jako próbę zdyskredytowania mojej osoby oraz osoby śp. Remigiusza Musia - mówi por. Artur Wosztyl, dowódca Jaka-40, który 10 kwietnia 2010 r. lądował w Smoleńsku"

www.naszdziennik.pl/wp/14371,lasek-feruje-wyroki.html

 

"Maciej Lasek dostał więc nowe zadanie, bo nie uwierzę, że to autorska inicjatywa jego i jego kolegów z komisji. Musi zrobić wszystko, by skompromitować kilku naukowców współpracujących z zespołem parlamentarnym."

wpolityce.pl/artykuly/44004-nowa-komisja-laska-ma-wsparcie-tuska-to-dopiero-beda-fantasmagorie-piec-pytan-do-premiera

 

"Maciej Lasek kłamie i konfabuluje twierdząc, że załoga Jaka-40 nie potrafiła porozumiewać się z wieżą w języku rosyjskim! To właśnie piloci Jaka-40 pierwsi zauważyli, że kontrolerzy nie potrafią posługiwać się językiem angielskim więc płynnie przeszli na porozumiewanie się za pomocą języka rosyjskiego!

O tym że Maciej Lasek bezmyślnie rzuca oszczerstwa, wmawiając nieznajomość języka rosyjskiego polskim pilotom, świadczy choćby fakt, że i owszem, ruscy kontrolerzy podali o 9:18:01 "załodze komendę "rulaj priamo" - "kołuj prosto" ...", ale już o godzinie 9:10:59 polski pilot powiedział do wieży: "... razrieszicie zachod na priamo ..." czyli jako pierwszy użył tego słowa!!! Czyżby pan Maciej Lasek chciał wmówić, że piloci używali słów, których nie rozumieli???

Maciej Lasek kłamie, że JAK-40 wylądował bez zgody kontrolerów - zgoda kontrolerów była do samego końca, łącznie z lądowaniem!

Maciej Lasek kłamie i konfabuluje, twierdząc, że załoga Jaka-40 dostała komendę "uchodi na wtoroj krug" [odejdź na drugi krąg, czyli przerwij lądowanie] - Kontrolerzy rzeczywiście użyli tej formułki, ale już po wylądowaniu Jaka-40 i tylko rozmawiając pomiędzy sobą!"

normalny.neon24.pl/post/78849,szef-pkbwl-dr-maciej-lasek-jest-klamca-i-oszustem

 

4 kwietnia 2013 r. godz. 01:00

PS.

Paweł Artymowicz jest oszustem i kłamcą a nie fachowcem - tym bardziej od fonoskopii!
 

Oto tylko krótki fragment jego bredni zamieszczony w Polityce.pl:

"Określono prawdopodobne przyczyny katastrofy. W wyniku nieprawidłowego podejścia do lądowania na lotnisku Siewiernyj, załoga PLF 101 lecąc w gęstej mgle sterownym, sprawnym technicznie samolotem, zniżyła się nieprzepisowo do pasa startowego na mniej niż wymagane 100 m. Wykonywany błędnie manewr odejścia na drugi krąg zakończył się zderzeniem z drzewami. Pierwsza zdecydowana reakcja pilotów - ręczne odejście awaryjne - nastąpiła dopiero po zobaczeniu przez nich z wysokości 30 m podnoszacego się zbocza doliny, kiedy lecieli już tuż pod poziomem pasa startowego (to zasadnicze dla zrozumienia wypadku)."

---> Już pierwsze zdanie dowodzi, że sprzedał się kagiebistom, twierdząc autorytatywnie - nie mając na to żadnych dowodów - że samolot był do końca sprawny i sterowny!
Podobnie, kłamstwem ze strony Pawła Artymowicza jest twierdzenie, że manewr odejścia kapitan Protasiuk rozpoczął "z wysokości 30 m" a przecież według MAK-owskich stenogramów - a którym ten oszust bezgranicznie przecież ufa - jednoznacznie mówią, że manewr odejścia rozpoczął się zgodnie z procedurą na wysokości decyzji, czyli na 100 metrach, podczas lotu POZIOMEGO!
Paweł Artymowicz zaprzecza sam sobie, raz twierdząc, że Tupolew leci we mgle a więc piloci niczego nie widzą a za chwilę - bo akurat pasuje do wymyślonej przez niego narracji - twierdzi, że piloci widzą "podnoszące się zbocze doliny", co jest jeszcze większą bzdurą!
A już do kompletnych, nawet nie bajek ale bzdur należy zaliczyć jego oświadczenie:
"W tym roku udało się dokonać korelacji zapisu dźwięku z kokpitu z wyliczoną przeze mnie trajektorią i mapą terenu. Można teraz powiedzieć z dużą dokładnością, rzędu 0.03 s, o której godzinie samolot uderzał w jakie zasadnicze przeszkody terenowe. Zidentyfikować można trzask pierwszego uderzenia dziobu samolotu w kępy drzew znajdujące się przed działką pana Bodina (gdzie stała feralna dorodna brzoza)."
Po przeczytaniu takich bredni, ewentualnie można zadać pytanie:
Co było najpierw, kura czy jajko?
Nie ulega wątpliwości, że w przypadku Pawła Artymowicza, najpierw był zbuk!

"Ostatecznym" dowodem na kłamstwa Pawła Artymowicza jest cenzura jaką stosuje u siebie na blogu:
"Nie możesz komentować na tym blogu."

fizyka-smolenska.salon24.pl/497961,36-o-potrzebie-polityki-smolenskiej-rzadu#comment_7490194

z czego jednoznacznie wynika, że jest słaby merytorycznie.

www.polityka.pl/kraj/analizy/1539841,3,analiza-dzwiekowa-smolenskiej-katastrofy.read

Warto przeczytać również, co myśli o wypocinach Pawła Artymowicza inny bloger, foros, na s24:

foros.salon24.pl/497986,prof-p-artymowicz-obala-ekspertyze-instytutu-sehna#logged
 

Link do zdjęcia wprowadzającego:

tinyurl.com/cqpw8gx

 

KOMENTARZE

  • Dałem 5, bo się nie boję pisać to co widzę i czuje
    Bo tam gdzie Tuska i PO to dla większości narodu szerzy się zło!
  • Kult katastrofy smoleńskieji bezwzględne we mgle helowej zamachu domniewywanie
    to rządu Tuska utwierdzanie przez wzmacnianie monopolu na reprezentowanie opozycji przez pokatasstrofalnego bliźniaka. Kult katastrofy rozdęty dorangi glownego problemu polskości blokuje nawet świadomość glupoty , nieudolności i pasożytniczergo charakteru wladzy TUSKA OTRZYMANEJ od dwu takich co stworzyli front jeedno,sci narodu we wsparciu nawszoścfi wojny z Irakiem (z przyjaźni dla Amerykan jak dla basnderowcow) popisowo gebelsowskimi kręgami podejrzeń i na swych koalicjantow ghruntowym Mariusza Kamińskiego ziobrohakiem
  • @telewidzacy 10:21:16
    Podzielam Pańską opinię.
  • Sprzedajny pies Lasek łże jak najęty
    Zamordowany przez seryjnego samobójcę Remigiusz Muś podczas śledztwa powiedział:
    "Podczas podchodzenia do lądowania ja nie przypominam sobie, aby ze strony kontrolera z lotniska padały jakiekolwiek informacje, takiego typu jak jaką mamy odległość od pasa, na jakiej jesteśmy wysokości, czy jesteśmy na kursie. Kontroler wydał nam tylko zgodę na zajście do lądowania i po naszym potwierdzeniu, że jesteśmy na prostej, wydał zgodę na lądowanie. W trakcie ostatniej fazy lotu nie podawał żadnych komend. Ja nie słyszałem komendy ze strony kontrolera, aby nakazał nam odejście na drugi krąg. Po wylądowaniu kontroler pochwalił nas : „maładiec, abarot 180 rulitie na stajaniu”.

    Czyli KONTROLER WYDAŁ ZGODĘ NA LĄDOWANIE, dlaczego lasek kłamie, przecież on o tym dobrze wie!

    Dzisiaj trzeba z wielką troską uważać na Artura Wosztyla, dowódcę Jaka-40. To już jeden z nielicznych niezłomnych, którzy od początku walczą o dobre imię polskich pilotów.
    Pozdrawiam autora
  • @Bogdan
    Nawet pomijając problem wiarygodności MAK-owskich stenogramów, to także z nich jednoznacznie wynika, że w przypadku Jaka-40 nie mieliśmy do czynienia z tzw "podejściem warunkowym" - bo i nie było przesłanek ku temu. Warunki do lądowania były dobre, więc ruscy kontrolerzy wydali zgodę na lądowanie. Za dodatkowy dowód, że widoczność była dobra, niech świadczy fakt komentowania przez kontrolerów drogi kołowania Jaka-40 - czyli bardzo dobrze widzieli cały pas startowy!

    Dziękuję za komentarz
    ... i za pozdrowienia.

    Najlepszego
  • A Panu Lasku gadać by długo... ale po co ?
    Pan Lasek wszem i wobec stwierdził jawnie...
    "ŻE ŻADNYCH SYMULACJI NIE ROBIŁ BO PO CO ? "
    tak odpowiedział dziennikarzowi...
    więc skoro nie robił symulacji, to jest na to paragraf... o niedopełnieniu czynnopści prokuratorskich lub śledczych... i za samo to, powinien być z jakiegoś tam paragrafu ukarany... tylko kto na niego doniesie...

    Lasek na to se ja zrobilem symulacje (wielu innych również)
    samolot nie zszedł poniżej 10m nad poziom lotniska, w miejscu gdzie ziemia byłoa 10-20m ponizej poziomu lotniska...
    ponado Lasek&Miler&Anodina przesuneli wykres przeciążeń pionowych o 1.5s do przodu, aby ukryć fakt że pierwsze nienaturalne gibnięcia (ataki ? na samolot) miały miejscw 1s lotu przed "sławna brzozą"
    Ta Laska Trajektoria da się obronic gdy ogłosmi "7 zadadę Dynamiki Laska" : np.
    - Co nie ma nośnosci to lecieć w góre, bo księzyc wszedł w "nadślwietną" i zaczoł TU 154 podnosici do góry, gdy ten miał przechył 90 stopni, i powinien spadać
    - samolotu 154 konstruje się z plastiku i plasteliny,
    aby w razie awari kupic następny samolot 154M :
    rosyjską jednorazówkę.. co nie gniotsa i łamiotsa
  • @telewidzacy 10:21:16
    Może ktoś ten BEŁKOT przetłumaczy??? Spadaj na portal GÓWNOPRAWDA i tam czekają wielbiciele na takich oszołomów!!! Oczywiście Mediator też!
  • @normal 22:23:58
    Po raz kolejny piszę:PRZESTAŃCIE BIĆ PIANĘ NA TEMAT RZEKOMEJ KATASTROFY!!! Polecam portal:"www.poznajprawdę.pl i tam mozna poczytać wywiady w prof. Dakowskim, co się naprawdę stało a w smoleńskim błocie to była RUSKA MASKIROWKA!!!!!
  • @zibi
    "... w smoleńskim błocie to była RUSKA MASKIROWKA!!!!!"

    ---> Nie przeczę, że jest tak jak mówisz. Ale to i tak nie jest argumentem, by "przestać bić pianę na temat rzekomej katastrofy".
    Ci, którzy zajmują się wykazaniem innego przebiegu wypadków, niech to dalej robią a inni - jak m.in. i ja - niech udowadniają, że to co mówi MAK, komisja Millera, Putin, Tusk i ich "eksperci" jest stekiem kłamstw i manipulacji. To też jest potrzebne i będzie pomocne w odpowiednim momencie!
    Jedyne co, to nie należy się zwalczać i dyskredytować nawzajem - tym bardziej, że jedno drugiego nie wyklucza!

    Pozdrawiam
  • Autorze
    Piszesz:
    > eksperci stracili swój autorytet - jeśli w ogóle kiedykolwiek go mieli - w momencie złożenia podpisu pod nędzną kopią Raportu generał Anodiny, zwaną Raportem Komisji Jerzego Millera i po podaniu bzdur w nim zawartych do publicznej wiadomości!
    -----

    Jeżeli naprawdę nie zauważasz istotnych różnic pomiędzy raportem MAK a raportem komisji Millera lepiej żebyś głosu tu nie zabierał. W ten sposób odwracasz uwagę od faktów na rzecz pustej demagogii.
  • @Almanzor
    "Jeżeli naprawdę nie zauważasz istotnych różnic pomiędzy raportem MAK a raportem komisji Millera lepiej żebyś głosu tu nie zabierał. W ten sposób odwracasz uwagę od faktów na rzecz pustej demagogii."

    ---> Nie mam zamiaru tracić czasu na wyszukiwanie różnic pomiędzy raportami. Wiadome jest, że one są, ale to nie zmienia faktu, że oba raporty są mieszaniną prawd, półprawd i kłamstw, przy czym raport komisji Millera jest wtórny do raportu MAK-u. Wolę punktować poszczególne matactwa obu komisji oraz kłamstwa takich ludzi jak (obecnie) Maciej Lasek , Paweł Artymowicz, Tomasz Hypki i reszta im podobnych oszustów!

    Przy tej okazji zaglądnąłem do Ciebie i bardzo mnie zdziwiły te słowa:

    "W jaki sposób bez udziału Polaków można było do dzień i noc pilnowanego wojskowego samolotu państwa NATO wstawić materiał wybuchowy nie obawiając się kontroli pirotechnicznej przed każdym jego użyciem?"
    http://bejka.nowyekran.pl/post/85604,czy-rosjanie-wsypali-trotyl-do-wraku-tupolewa#comment_740387

    Przecież 7 kwietnia 2010 roku ekipa kagiebowców od Putina i Anodiny, przez nikogo nie kontrolowana, nie niepokojona, pracowała pilnie nad "zmodernizowaniem" autopilota i systemu sterowania lotkami w TU-154M 101. Wcześniej dokonano nagle i również bez żadnej dokumentacji i kontroli przebudowę salonki!
    Jak w takiej sytuacji możesz twierdzić, że "wojskowy samolot NATO" był pilnowany przez Polaków???

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31