Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
420 postów 4707 komentarzy

Autorytetom zastępczym: Stop!

1normalnyczlowiek - Jak mądre - to pochwal i powiedz innym, a jak złe to ... też powiedz innym a mi zwróć uwagę! Ale: Nie musisz komentować. Wystarczy, że przeczytasz ... i za to Ci również dziękuję.

Żyjemy nadal w III UBeckiej RzeszyPospolitej!!!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

"Opolski bloger został skazany zaocznie" - dość, obcych w polskich sądach i prokuraturach!

Miał to być tylko komentarz pod artykułem Pana Zygmunta Białasa, związanym z haniebnym wyrokiem opolskiego "sądu", przeciwko blogerowi Kula Lisowi, ale w trakcie pisania zmieniłem zdanie.

Z aktu oskarżenia:

"... opolski bloger "wyjaśnił, że ma prawo pisać, i pisząc korzystać z przekazów rodziny oraz danych z internetu, przekazów książkowych, to jest m.in. książki Pająka, Piecucha, felietonów Michalkiewicza, a także korzysta z Bundesarchiv, Biblioteki Departamentu Stanu USA, archiwum Akt Nowych w Szczecinie oraz archiwum CIA". Jednakże "z przytoczonych powyżej wpisów, objętych treścią postawionych podejrzanemu zarzutów, nie wynika, aby wypowiedzi w/w były jedynie cytatami zaczerpniętymi z literatury książkowej lub też stanowiły jedynie powtórzenie wypowiedzi osób trzecich, których Kula Lis 62 nie podziela".

zygumntbialas.neon24.pl/post/99971,opolski-bloger-zostal-skazany-zaocznie

 

        Na podstawie tego aktu oskarżenia okazuje się, że - żyjąc, podobno, w demokratycznym pańswie prawa - i owszem, mamy prawo czytać legalnie wydawane, publikowane książki, czasopisma, felietony, mamy prawo słuchać różnych, także niepoprawnych politycznie wypowiedzi, ale nie mamy prawa wyciągać na tej podstawie żadnych własnych wniosków, nie mamy prawa mieć swojego zdania a tym bardziej je opubliczniać, choćby w swej działalności blogerskiej!

        O"polska" prokuratura zarzuca nam a "sądsię z tym zgadza i "na podstawie zebranych dowodów przyjmuje, że wina oskarżonego i okoliczności czynów nie budzą wątpliwości" . Bo, jak z tego wyroku wynika, powinniśmy na swoich blogach dokonywać codziennej publicznej  - wzorem północnokoreańskich dzieci w ich szkołach - spowiedzi, kajając się za przeczytane wcześniej wraże treści, ogłaszając za każdym razem wszem i wobec, z jak wielkim obżydzeniem bierzemy do ręki teksty "jakiegoś" Michałkiewicza, Krasnodębskiego czy innego Zybertowicza!

           Choćby tylko z tamtego fragmentu aktu oskarżenia, z którym się zgodził "sąd" opolski, jednoznacznie wynika, że bloger Kula Lis ma 100% racji w tym co pisze a wpływy wrogich Polsce i Polakom środowisk KPP, UB, SB są nadal bardzo silne także w sądach i prokuraturach. Dopóki nie będą wyrzuceni z zawodów tacy "sędziowie" i tacy "prokuratorzy" i ukarani za swoją sprzedajność, dopóty w Polsce my Polacy będziemy czuli się, jak w obcym kraju!
Niech ci sędziowie najpierw zajmą się mową nienawiści w wykonaniu najważniejszych osób w państwie, premiera, prezydenta, ministrów i innych wynajętych przez nich propagandzistów, pokroju Sikorskiego, Grupińskiego, Palikota, Niesiołowskiego ... a dopiero później - ewentualnie - zajmują się nami.

         Bądźmy solidarni z Kula Lisem i z wszystkimi ludźmi, przypominającymi niewygodną dla wielu prawdę minionych czasów,  a ściganymi przez faszystowskie państwo i jego aparat przemocy.

KOMENTARZE

  • @1normalnyczłowiek
    Wysłałam pytania ws tego wyroku do Sądu w Opolu. W tej sprawie są także poważne wątpliwości proceduralne.
  • @Rebeliantka
    Bardzo dobra decyzja. Niech się publicznie tłumaczą.
    Sądzę, że nie tylko Kula Lis jest Tobie wdzięczny za tą inicjatywę, ale także i my wszyscy, blogerzy.

    Pozdrawiam
  • @1normalnyczlowiek 10:16:34
    Sąd potwierdził odbiór pytań. Zwykle mija kilka dni, zanim władze sądowe odpowiedzą.
  • @1normalnyczlowiek 10:16:34
    Dzięki za wsparcie, pozdrawiam!
  • SOLIDARYZUJE SIE BO MAM TEN SAM SCENATJUSZ
    http://www.youtube.com/watch?v=mpkntipJhqY
  • Każdy może myśleć sobie i Pisać co mu się tylko Żywnie Spodoba.
    Każdy kto pisze na założonym przez siebie Blogu , co jest pewną formą wyrażania swoich myśli ,ma do tego PRAWO. Szczególnie ,Odbywa się to na Określonej Stronie i Forum Internetowym , które skupia grono osób wyrażająjących ZGODĘ na taką formę wymiany Informacji . Obowiązuje tu Wewnętrzne Prawo ,którego Uczestnicy przestrzegają.
    także Prawo Ochrony Danych osobowych a myślę że i Prawo Autorskie ochrony swoich Tekstów które są sygnowane tzw. Nick'ami
    Osoby Odwiedzające taką stronę mogą jeśli chcą i lubią ,wejśc na taką stronę i czytać , jeśli im to się podoba lub odpowiada. Nikt ich do tego nie
    zmusza,nawet nie zachęca. Nie mają jednak bez zgody Blogera ,czyli Autora , prawa do publikacji oraz Rozpowszechniania czy Przywłaszczania
    ich treści.
    Zarzuty stawiane Blogerowi są z punktu widzenia Prawa ŚMIESZNE.
    Nie ma tu żadnego Obrażania ,także uczuć czy innych Gustów lub Smaków , szczególnie Osób które TU na takie strony nie zaglądają i ich
    Nie CZYTAJĄ.
  • @Adam Czeczetkowicz 17:06:57
    "SOLIDARYZUJE SIE BO MAM TEN SAM SCENATJUSZ"

    ---> Proszę pamiętać, że Pańskie pojawienie się tutaj, to dla mnie ... dla nas, zaszczyt i że to my solidaryzujemy się z Panem. Tacy jak Pan, jak Bogdan Goczyński, jak Kula Lis, jesteście na pierwszej linii. Nie traćcie ducha walki. Powoli stajecie się kwintesencją walki Polaków, na własnej ziemi z Obcymi z Przebierańcami ... I przyjdzie czas, że będą musieli sobie przypomnieć, jak się naprawdę nazywają a wtedy jak niepyszni wrócą do siebie, pozostawiając wreszcie nas w spokoju.

    Wyrazy szacunku dla Was Wszystkich
  • @1normalnyczlowiek 00:35:41
    Motto: "jeżeli boisz się głosić prawdę - już jesteś niewolnikiem". Obserwuję uważnie rządzących i wnioski nasuwają się jedyne z możliwych. Rządzi nami sowiecka sowiecko niemiecka hołota z czworaków. Tym którzy mogą poczuć się urażeni hołotą z czworaków, od razu odpowiadam by nie było niedomówień. To nie obraza to niezaprzeczalny fakt, oni pierwsi podpisujący się krzyżykami, analfabeci poszli za nośnymi hasłami żydoboszewii, o równouprawnieniu, władzy robotników i chłopów, że nawet kucharka może rządzić - Lenin(z nami żydami za plecami oczywiście, tego już im nie mówiono)etc..., rabowali dwory, także Powstańców Styczniowych rabowali, dobijali ponieważ byli to Pany, zasilali szeregi UB, SB, IW, Prokuratur, Sądów, MO, etc… To oni z rozkazu swych żydowskich mocodawców torturowali, zabijali Patriotów Podziemia, swych bogatszych sąsiadów, rabowali…etc… ponieważ niepiśmiennej hołocie dano władzę nad tzw.Panami, Kułakami, którzy ponoć ich wykorzystywali, okradali?, to ich nobilitowało w ich niepiśmiennym środowisku, każdym środowisku jak mniemali i mniemają do dnia dzisiejszego, ta mentalność pozostała w nich do dziś, mimo wykształcenia czy “wykrztałcenia”, obserwujemy to na co dzień od dołu po górę, przykładem chamskie bydlaki w Poilicji…etc…etc...Jest jeszcze pokaźna żydochazarska agentura z bezprawnie? buszującym po Polsce, czy już POlin uzbrojonym Mossadem w tle. Mentalnie usadowiona jedna nogą po stronie Moskwy, której na kolanach jest wdzięczna za „"awans" społeczny a drugą nogą tkwiąca w zbrodni sowieckiej w Polsce, zatuszowaną trzecim pokoleniem chamów z czworaków i nagrzanymi sądami. Wszelkiej maści mendy ludzkie od kryminalistów sowieckich, szmalcowników i donosicieli oraz zabójców działających w imieniu swej "ludowej" ojczyzny, bo nie Ojczyzny, Ojcowizny. Te stworki, POtwory jako osobniki wyzute z moralności prowadzą cyniczną wojnę ze wszystkimi naszymi uczuciami, wartościami z naszym jestestwem. Walczą w perfidny sposób z Kościołem Katolickim i polską rodziną. Próbują narzucić nam swój chamski język i sposób walki w której osiągnęli szczyty możliwości. Podzieli nas jako Naród, codziennie puszczają newsy mające zohydzić nasze wartości. Chcą mieć rodziny pedalskie i lesbijskie. Chcą by dzieci uprawiały seks od 13 roku życia. Nie dajmy im tej satysfakcji . Brońmy stanowczo naszych polskich tradycji, rodziny i wiary. Pozwolę na koniec sobie tylko przypomnieć - po raz pięćsetny, że likwidację obcej agentury tak sowieckiej jak i niemieckiej, rozpocząć należy od wyczyszczenia tzw. organów ścigania i sądownictwa oraz obcych nam kulturowo żydowskich mendiów, prasy ogłupiających Polaków. Do zera.
  • @1normalnyczlowiek 00:35:41 coś na wesoło!
    Niezwykłe dokonania naszej policji rozsławiają jej imię w świecie.
    Niezwykłe dokonania naszej policji rozsławiają jej imię w świecie. Czyli Akademia Policyjna po polsku… ZOBACZ FILM! Wraz ze zdumieniem z jakim spotykamy się na każdym kroku w innych krajach, wywołanym niezwykłymi policyjnymi akcjami, zdobywamy coraz większą popularność i sympatię prostych ludzi – zauważa Jerzy Jachowicz w ironicznym felietonie, w którym opisuje niezwykłe dokonania naszej policji.

    W niedzielę we Wrocławiu patrol policyjny spotkał chwiejącego się mężczyznę, który pogłębiał trudności w utrzymaniu równowagi fizycznej, pijąc gorzałkę wprost z butelki, czyli jak się mówi w ulicznym slangu – „z gwinta”

    – opisuje publicysta na portalu Stefczyk. Info.

    Funkcjonariusze uznali, że pijany mężczyzna stanowi zbyt wielkie zagrożenie dla stolicy Dolnego Śląska. Skuli go więc kajdankami i przypięli go nimi do słupa. Ze względu na własne bezpieczeństwo i okolicznej ludności, postanowili wezwać posiłki.

    Postanowiono delikwenta przetransportować na komisariat. Pojawiła się jednak poważna przeszkoda. Okazało się, że w czasie szarpaniny, policjanci zgubili kluczyk od kajdanek

    – pisze Jachowicz.

    Akcja nabierała rozpędu…

    Jeden z nich próbował sobie przypomnieć, czy podczas szkoleń na Wyższej Szkole Policyjnej w Szczytnie przerabiano temat: „Zgubienie kluczyka od kajdanek w trakcie interwencji”. (…) Wtedy zaświtała im myśl, żeby wyrwać słup i ciągnąc pijanego na takim sztywnym postronku, doprowadzić go na wewnętrzny plac komisariatu.

    Projekt spalił na panewce. Słup bowiem był zabetonowany i nijak nie dało go się ruszyć.

    Wpadli więc na pomysł wypożyczenia kluczyków do kajdanek od kolegów wyposażonych podobnie jak oni. Zaczęli więc ściągać z całego miasta inne patrole, które były zaopatrzone w kajdanki i posiadały do nich kluczyki. Ale żaden z kilku kluczyków, którymi chętnie dzieli się ich koledzy nie pasował

    – relacjonuje Jachowicz.

    Co było dalej? Mocne wrażenia gwarantowane! Zainteresowanych odsyłamy na Stefczyk.info: Akademia Policyjna po polsku

    W tym miejscu przytoczmy jedynie celną pointę:

    Wielu Polaków zna amerykański film Akademia Policyjna, ukazujący w karykaturalny sposób naukę w tamtejszej szkole policyjnej. Z tego co pamiętam komedia otarła się o Oskara. Złota statuetka ominęła jednak film. Dziś już widzimy, że gdyby amerykańscy scenarzyści znali autentyczne przypadki sprawności polskiej policji i wprowadzili je do swojego filmu, Oskar byłby murowany. JKUB za: http://wpolityce.pl/artykuly/64285-niezwykle-dokonania-naszej-policji-rozslawiaja-jej-imie-w-swiecie-czyli-akademia-policyjna-po-polsku-zobacz-film

    PS.

    Zdradźmy jeszcze, że Jachowicz - wśród dokonań polskiej Akademii Policyjnej - przywołuje również niedawną akcję funkcjonariuszy z Bytowa. Jest na co popatrzeć... i poczytać ciekawe komentarze pod nim Policja Bytowska w akcji Video0033 http://www.savetubevideo.com/?v=G1ncr1b44NA
    Akademia Policyjna po polsku.

    Niezwykłe dokonania naszej policji rozsławiają jej imię w świecie. Wraz ze zdumieniem z jakim spotykamy się na każdym kroku w innych krajach, wywołanym niezwykłymi policyjnymi akcjami, zdobywamy coraz większą popularność i sympatię prostych ludzi.

    Oto dwie akcje z licznych, jakie się zdarzyły w ostatnim czasie, które potwierdzają wyjątkowość polskiej policji.

    W niedzielę we Wrocławiu patrol policyjny spotkał chwiejącego się mężczyznę, który pogłębiał trudności w utrzymaniu równowagi fizycznej, pijąc gorzałkę wprost z butelki, czyli jak się mówi w ulicznym slangu – „z gwinta”. Kiedy policjanci podeszli, podobno nie tylko zaczął się z nimi szarpać i wyzywać ich – próbował zrobić rzecz o wiele gorszą – możliwie jak najszybciej oddalić się od funkcjonariuszy drogą ucieczki bezpośredniej ulicami Wrocławia.

    Funkcjonariusze uznali, że pijany mężczyzna stanowi zbyt wielkie zagrożenie dla stolicy Dolnego Śląska. Skuli go więc kajdankami i przypięli go nimi do słupa. Ze względu na własne bezpieczeństwo i okolicznej ludności, postanowili wezwać posiłki. Na pomoc przyjechał nowy patrol, co było oczywistym dowodem na sprawność wrocławskiej policji. Postanowiono delikwenta przetransportować na komisariat. Pojawiła się jednak poważna przeszkoda. Okazało się, że w czasie szarpaniny, policjanci zgubili kluczyk od kajdanek. Co zrobić? – zasępili się doświadczeni policjanci.

    Jeden z nich próbował sobie przypomnieć, czy podczas szkoleń na Wyższej Szkole Policyjnej w Szczytnie przerabiano temat: „Zgubienie kluczyka od kajdanek w trakcie interwencji”. Po chwili stwierdził, że nawet jeśli było takie szkolenie on nic nie pamięta. Wtedy zaświtała im myśl, żeby wyrwać słup i ciągnąc pijanego na takim sztywnym postronku, doprowadzić go na wewnętrzny plac komisariatu, niewidoczny dla postronnych mieszkańców Wrocławia, gdyż gromadzący się wokół tłumek wścibskich przechodniów utrudniał działania funkcjonariuszy w miejscu ogólnie dostępnym. Zamierzony, najprostszy zdaniem funkcjonariuszy plan, jednak się nie powiódł.

    Słup bowiem był zabetonowany i nijak nie dało go się ruszyć. Wpadli więc na pomysł wypożyczenia kluczyków do kajdanek od kolegów wyposażonych podobnie jak oni. Zaczęli więc ściągać z całego miasta inne patrole, które były zaopatrzone w kajdanki i posiadały do nich kluczyki. Ale żaden z kilku kluczyków, którymi chętnie dzieli się ich koledzy – nie pasował. O zdarzeniu i dotychczasowym przebiegu operacji powiadomiono drogą służbową poprzez oficera dyżurnego Komendę Wojewódzką Policji. Ta z wysokości swego urzędu zdecydowała: „Przeciąć kajdanki”. Wezwała na pomoc wrocławską Straż Pożarną. Strażacy przyjechali z wielkimi nożycami do przecinania metalu i uwolnili mężczyznę, który w międzyczasie wytrzeźwiał ze strachu. Biedak sądził zapewne, że stanie się drugim Szymonem Słupnikiem. Policjanci, którzy przypatrywali się pracy Straży Pożarnej, czekając na ostateczny rezultat, aby móc przejąć uwolnionego z kajdanek, byli ubrani na galowo. Dostali takie polecenie wyższych władz, które uznały wydarzenie za sprawę medialną i chciały pokazać się z jak najlepszej strony.

    Następnego dnia, na drugim krańcu Polski, w pięknym pomorskim Bytowie, tamtejsi policjanci zauważyli samochód, który przekroczył prędkość o prawie 20 km na godzinę. Dali mu sygnał do zatrzymania. Kierowca zwolnił, zatrzymał się, ale uznał że są przebierańcami i próbował nagle uciekać. Policjanci chwycili go, aby założyć mu kajdanki (patrz wyżej). Ale w żaden sposób nie udawało im się to. Kierowca wyrywał się i szarpał. Ów patrol policyjny składał się z obojga płci. Funkcjonariuszka postanowiła użyć gazu. Zrobiła to tak profesjonalnie, że obezwładniła na chwilę kierowcę, ale i swego partnera funkcjonariusza. Sytuacja dojrzała do tego, że mogła spokojnie wezwać posiłki.

    Wielu Polaków zna amerykański film Akademia Policyjna, ukazujący w karykaturalny sposób naukę w tamtejszej szkole policyjnej. Z tego co pamiętam komedia otarła się o Oskara. Złota statuetka ominęła jednak film. Dziś już widzimy, że gdyby amerykańscy scenarzyści znali autentyczne przypadki sprawności polskiej policji i wprowadzili je do swojego filmu, Oskar byłby murowany.

    Zapraszamy na profil Stefczyk.info na Facebooku!

    Jerzy Jachowicz
  • Wszyscy.
    MSW chce walczyć z przemocą w rodzinie. - Czarno to widzę, dla mnie to śmiech i cyrk, nowy zamordyzm i tylko przepływ pieniędzy podatnika do "szkolących" i robiących swój biznes na zabieranych masowo dzieciach do rodzin zastępczych, na koszt podatnika oczywiście. - MSW chce walczyć z przemocą w rodzinie. 27 tysięcy policjantów zostanie przeszkolonych, by szukać przejawów tego zjawiska (czy tak będą wyszkoleni jak ci z Bytowa? Wrocławia? pytam, bo jak tak to źle wróże rodzinom) http://wpolityce.pl/site_media/media/cache/36/ef/36ef9ac703c8b51f395c5c77897fb14c.jpg
    fot. pap/Michał Walczak

    27 tys. policjantów zostanie przeszkolonych w ramach wdrażanego przez MSW programu dot. szacowania ryzyka zagrożenia przemocą w rodzinie. Właśnie zakończył się pilotaż programu, który we wrześniu został przeprowadzony w szeregach lubuskiej policji.

    W ciągu miesięcznego pilotażu przeszkolonych zostało 64 policjantów, którzy następnie przeszkolili kolejnych 400 podejmujących interwencję w sytuacji przemocy w rodzinie. Pilotaż zostanie podsumowany raportem końcowym, który MSW ma przedstawić do końca października.

    Z informacji PAP uzyskanych w resorcie wynika, że jeszcze w tym miesiącu rozpoczną się szkolenia we wszystkich garnizonach policji; do końca roku przeszkolonych zostanie około 27 tys. policjantów.

    Na terenie całego kraju program ma zostać wdrożony od 1 stycznia 2014 r.

    System specjalnych algorytmów i kwestionariuszy został opracowany z organizacjami pozarządowymi. Szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz już w kwietniu informował, że zamierza stworzyć model działania w tym zakresie, przy ścisłej współpracy z organizacjami pozarządowymi, które pomagają ofiarom przemocy.

    W pracach nad systemem uczestniczyły Fundacja Dzieci Niczyje (FDN) oraz Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Instytutu Psychologii Zdrowia "Niebieska Linia".

    Policjanci otrzymują instrukcje wyjaśniające, jak interpretować znaki świadczące o tym, że mają do czynienia z zagrożeniem wymagającym interwencji. Algorytmy i kwestionariusze mają minimalizować dowolność w podejmowaniu decyzji, m.in. rozwiać wątpliwości policjantów, czy nie działają zbyt pochopnie.

    Wierzymy, że dzięki temu rozwiązaniu zwiększą się możliwości wykrywania i reagowania funkcjonariuszy na przypadki przemocy w rodzinie

    - oceniła Renata Durda z Pogotowia "Niebieska Linia". Jak poinformowała w rozmowie z PAP, w kwestionariuszu znalazły się pytania, które pomogą policjantom rozpoznać poziom zagrożenia przemocą i podpowiedzą, co robić w zależności od jej nasilenia.

    Na przykład, w sytuacji, gdy mamy do czynienia z ostrą przemocą, zatrzymuje się sprawcę na podstawie określonego artykułu Kodeksu karnego, zakłada mu się "Niebieską Kartę" itd. Ale są sytuacje, gdy - podejmując odpowiednie działania i procedury - można sprawcę i ofiarę zostawić pod jednym dachem

    - wyjaśniła.

    Dodała, że w kwestionariuszu znalazły się np. pytania o to, czy sprawca dusił ofiarę.

    Duszenie jest sygnałem świadczącym o eskalacji przemocy, jeśli sprawca dusi ofiarę, gotów jest ją zabić

    - zaznaczyła. Są także pytania m.in. o to, czy sprawca używa środków odurzających, czy jest agresywny również poza domem, czy stosuje przemoc w obecności dzieci, czy w ostatnim czasie nasiliły się sygnały o przemocy w tej rodzinie itp.

    Oddzielne algorytmy oraz kwestionariusze będą przeznaczone do interwencji w sprawie przemocy wobec dzieci.

    Wierzymy, że dzięki temu interwencje nie będą skupiały się tylko na dorosłych. Najczęściej najbardziej poszkodowaną osobą w przypadku przemocy domowej jest dziecko. Program pozwoli je zauważyć i poprawić jego bezpieczeństwo

    - podkreśliła Justyna Podlewska z FDN.

    Jak dodała, pytania do kwestionariusza zostały opracowane na podstawie doświadczeń psychologów i prawników pracujących w fundacji; korzystano również z rozwiązań zastosowanych w innych krajach, m.in. w Anglii, Hiszpanii i Szwecji.

    Algorytmy określają schemat działań w czasie interwencji związanej z przemocą. Skupiają się w szczególności na sytuacji, w której zachowanie sprawcy nie wyczerpuje znamion czynu zabronionego. W takim przypadku policjant wypełni kwestionariusz, który pomoże mu w ustaleniu ryzyka zaistnienia przemocy w domu, w którym interweniuje. Po jego wypełnieniu policjanci powinni wdrożyć odpowiednią procedurę, np. rozważyć zatrzymanie osoby podejrzanej o przemoc w rodzinie, odebrać dziecko bądź wszcząć procedurę "Niebieskiej Karty".

    lw, PAP
  • @Kula Lis 12:50:00
    Ps. Sienkiewicz sam publicznie stwierdził, że wielu policjantów pochodzi z patologicznych rodzin, sami tworzą rodziny patologiczne. Jak zamierzają, on sam zamierza, rozwiązać ten problem także wśród swych rodzin, nie powiedział.Pytam a ilu to POlicjantów wie co to jw ogóle est algorytm? większość to tacy jak ci z Bytowa, popaprańcy.... i Wrocławia... etc... Chcą nas traktować jak bydło. Sami w swoich rodzinach przeciwdziałajcie przemocy a od nas i naszych dzieci łapy precz diabły ..Te zjawiska mają miejsce głównie w konkubinatach i tzw. wolnych związkach. Wolny związek, albo konkubinat to analogia demokracji socjalistycznej w związkach między kobietami i mężczyznami. Ale wg. lewaków to wszystko jedno o jakie związki chodzi nazwijmy homo związek rodziną i walczmy z przemocą w rodzinie. Otóż nie, następna propaganda przeciw rodzinie finansowana z budżetu Bo przecież nie chodzi o pomoc tym ludziom żeby stworzyli prawdziwą pełną miłości rodzinę tylko o walkę. Do przemocy dodana przemoc. Jeśli w rodzinach pojawią się pieniądze i to zapracowane a nie jałmużna, to i konfliktów będzie mniej. Każdy z nas wie, że kiedy nie ma pieniędzy w domu, to nerwowość i konflikty narastają. A więc niech rząd buduje miejsca pracy, miast ich likwidacji(stocznie, rybołówstwo, rolnictwo i jego przetwórstwo.....i jeszcze wiele innych-zniszczonych dziedzin gospodarki), niech zaczną od "rodziny" Tuska i Komorowskiego. Ja nie znam wymienionych w tekście organizacji pozarządowych, które współuczestniczą w programie. Widzę natomiast jak ktoś nieznany powołuje fundację (skąd finansowanie?) a następnie organizuje płatne szkolenia. Nie wierzę w taką subtelność MSW i chęć zapobieżenia "przemocy w rodzinie". Wierzę natomiast w zarobek nieznanych firm w szkoleniach policjantów z całego kraju. Jest to urzędowa patologia, która doprowadzi do drastycznego ograniczenia wpływu rodziców na wychowanie dzieci! Atak na wolność i na budowanie prawdziwych relacji w rodzinie! Dlaczego państwo (a wym przypadku pan policjant) ma lepiej wiedzieć, jak powinienem wychowywać dzieci, czy też je kocha?? A faktyczna przemoc i tak pozostanie w ukryciu!!! Patologie będą szukały patologii, co na to nasz naczelny żydobolszewik, niejaki "Sienkiewicz"? Czy ktoś z patologicznej rodziny będzie w stanie zauważyć patologię u innych, nawet przeszkolony? Inicjatywa piękna, ale patologie są na każdym kroku i się świetnie potrafią ukrywać; mam sąsiadów, matka czwórki dzieci "wyznała" mojej ciotce niedawno, że "trzeba to było podusić jak były małe"; a na co dzień wszystko cacy, choć chlanie i puszczanie się to norma.. Niestety, panowie i panie z MSW - nie jesteście w stanie dotrzeć do ludzkich umysłów, a to głównie tam siedzi patologia..Finansowanie będzie prawdopodobnie z UE, a jako przemoc będzie traktowane no, zmuszanie dziecka do odrobienia lekcji i pójście do szkoły, jeśli nie będzie miało na to ochoty. Czy nie widzie, że to wszystko zaczyna być chore na niebezpieczną chorobę, jaką jest szukanie wszelkich dróg umożliwiających niszczenie rodziny?
  • @Kula Lis 11:15:40
    Sowiecka hołota z czworaków - to są ci zarażeni sowieckim wirusem. Pełno jest jeszcze tej hołoty. Ktoś kiedyś powiedział, że trzy pokolenia muszą minąć, żeby tą zarazę sowiecką wytępić. W Polsce już trzy pokolenia żerują na narodzie polskim. Lustracji nie było - to jest przyczyna.
  • @Kula Lis 12:08:07
    Monty Python to pestka wobec tego filmiku. Piękny film "instruktażowy" dla policji. Szczególnie podoba mi się uderzenie kobiety przez policjantkę. Obraz sam przemawia, nie trzeba komentować. No cóż, dwa konusy obojga płci (teraz równouprawnienie więc można chyba użyć takiego określenia) trafiły na niewywrotnego gościa i zaczął się problem. Ciekaw jestem, czy takie kompromitujące interwencje obecnie są częstsze niż kiedyś? A może to, że nimi ostatnio obrodziło w mediach jest spowodowane powszechnością urządzeń do nagrywania? Obejrzałem ten film i po paru wybuchach pustego śmiechu zrobiło mi się po prostu smutno. Bo przestałem mieć nadzieję, że kiedyś wreszcie znikną w naszym państwie afery, że grube ryby, które niszczą gospodarkę i ograbiają społeczeństwo, przestaną być bezkarne. Być może damy radę paru zbyt szybkim kierowcom czy babciom uprawiającym pietruszkowy geszeft. No, jeszcze pewnie 11 listopada zobaczymy pokaz siły i sprawności. I chyba niewiele więcej. Same fasady, zero treści. Śliczne niefunkcjonalne pendolino za ciężką kasę. Nowa, ładna karetka pusta w środku. Jazgot koło SKOKów i bezkarne ambergoldy. Państwo - nadęte frazesy, ogólniki bez pokrycia w rzeczywistości. Żal...
  • @Kula Lis 13:20:42
    Pisał o tym Ossendowski w swoim dziele "Lenin" - zakazanym i skazanym na niebyt tak w PRL jak i w POlsce czyli III RP/PRLbis! Wystarczy przeczytać książkę tego genialnego pisarza, który zetknął się dość mocno z żydokomunistami i komunistami tuż po rewolucji 1917 by zrozumieć co to znaczy motłoch, mierzwa, bydło ludzkie (przepraszam biedne zwierzątka - język już się taki przyjął - bez Waszej winy).
  • @Kula Lis 14:26:54
    Problem jest bardzo złożony. Z terrorem i ludobójstwem tzw. rewolucji francuskiej i jej rodzoną siostrą tj. rewolucją bolszewicką Francja i Rosja nie poradziły sobie do dziś. Co gorsza, Rosja bolszewicka przemyciła do Polski swój terror bolszewicki (świadomie nie używam słowa „komunistyczny”) w latach powojennych traktując Polskę jako swój łup wojenny, a ludność Polski jak jeńców. Wcześniej tj. w latach nazywanych zaborami, czyli w okresie braku polskiej państwowości, przez 123 lata stosowany był terror wobec Polaków, stosowany najczęściej przy pomocy zrusyfikowanych i zgermanizowanych "Polaków" oraz przez "polskie" sądy, uczone przez 123 lata dyspozycyjności wobec zaborców (okupantów). Ten stan coraz bardziej różniących się między sobą Polaków ich "polskością" przetrwał do dziś. Widzimy wyraźnie, że w niektórych Polakach polskości jest niewiele, a niektórzy chętnie by się jej wyzbyli, niektórzy się jej nawet wstydzą, a nawet brzydzą. Zacnych rodów Najjaśniejszej Rzeczypospolitej (szlacheckiej) ostało się niewiele i w szczątkowej postaci. Zostali zdziesiątkowani, a niektórzy przenicowani na niepolskość. CHODKIEWICZE, ŻÓŁKIEWSCY, OSSOLIŃSCY, KONIECPOLSCY, SOBIESCY, KORYCIŃSCY, WARSZYCCY, TARŁOWIE, ZAMOYSCY, LESZCZYŃSCY - kto pamięta te rody? Motłoch bolszewicki zaimplementowany w roku 1944 zaczął od niszczenia resztek polskiego szlachectwa. Niszczono i palono (rzadziej rekwirowano) dwory polskie, a ich właścicielom zakazywano zbliżać się do nich na odległość nie mniejszą jak 150 km (fakty). Wyzuwano najzacniejsze rody z majątku i gniazd rodowych. To tak jakby niszczyć bocianie gniazda i tępić bociany. Byłby większy rwetes niż palenie, rabowanie polskich dworów i mieszkającej tam resztek polskiej szlachty. Nie dokonali tego w takiej mierze ani zaborcy ani Niemcy w czasie II wojny światowej jak dokonała tego rewolucja bolszewicka zaimplementowana w "Ludowej Polsce" w latach 1944-1956. Często robili to nieświadomi chłopi i zindoktrynowani, ciemni "komuniści" – fanatycy ideologicznej „równości”. Niestety, do dzisiaj tego przeszczepu nie udało się odrzucić. Tkwi więc biblijny kąkol na polskiej ziemi i ma się nieźle. Pszenicy coraz mniej. Naród bez ludzi szlachetnych nie przetrwa. Czas na poważną refleksję, nie zemstę.
  • A oto i "właściciele" tego "państwa".
    Motto: "jeżeli boisz się głosić prawdę - już jesteś niewolnikiem" - A oto i "właściciele" tego "państwa".
    http://pl.pregierz.narkive.com/GHijOR42/lista-polonofobow-ydowskich-i-innych-kurew

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930